Aktualności
PGE MKS El-Volt Lublin podejmie Energa Start Elbląg. Ostatni mecz przed podziałem tabeli
Lubelskie szczypiornistki w sobotę staną przed szansą wygrania dwunastego meczu z rzędu. Biało-zielone domowym starciem z Energa Startem Elbląg zamkną drugą rundę rozgrywek ORLEN Superligi Kobiet.
Przed nami niezapomniane sportowe emocje, konkursy z nagrodami, niespodzianki, wydarzenia towarzyszące i szereg atrakcji dla najmłodszych w ramach największej w mieście strefy małego kibica. W jej ramach: interaktywna podłoga FunFloor, strefa wirtualnej rzeczywistości Virtual Quest, dmuchaniec od Harce Dmuchańce, a także malowanie twarzy w Strefie Dziecięcej Energii PGE. Warto też zajrzeć do sklepu kibica, w którym znajdziecie atrybuty kibica sygnowane logiem najbardziej utytułowanego w Polsce klubu piłki ręcznej kobiet.
Zachęcamy do kibicowania szkoły! Placówka, która zbierze największą ilość kibiców, otrzyma nagrodę. Tradycyjnie wylosujemy upominki także dla naszych "karnetowiczów". Szansę, by je otrzymać, będą mieli jednak wszyscy. Zadba o to nasz "Kozigrodek", który w trakcie meczu wystrzeli niespodzianki w trybuny. Przypominamy także o naszym programie lojalnościowym - zbierajcie pieczątki na każdym meczu, a nie ominą was nagrody.
Mecze 18. serii spotkań ORLEN Superligi Kobiet zamkną rundę rewanżową ORLEN Superligi Kobiet. Tym samym z Energa Startem Elbląg lublinianki zmierzą się w tym sezonie po raz ostatni. Elblążanki nie mają bowiem już szans na awans do grupy mistrzowskiej. Po rozegraniu siedemnastu spotkań podopieczne Magdaleny Stanulewicz mają na swoim koncie 14 punktów. Do szóstego miejsca gwarantującego dalszą grę z zespołami z górnej części tabeli zespół traci aż dziesięć oczek. Energa Start w ligowym zestawieniu wyprzedza jedynie TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz, który jest głównym kandydatem do spadku. Lublinianki natomiast plasują się na przeciwległym biegunie. PGE MKS El-Volt Lublin jest ligowym wiceliderem. Jeśli ekipa z Lublina zwycięży, przystąpi do trzeciej rundy ze stratą trzech punktów do pierwszego miejsca.
Choć wyżej przedstawiony scenariusz jest najbardziej prawdopodobny, to nie można zapominać, że zespół z Elbląga bywa niezwykle niebezpieczny. W poprzednim sezonie Energa Start był niespodziewaną rewelacją rozgrywek. Drużyna uplasowała się tuż za podium. Trwająca kampania nie układa się jednak po myśli Magdaleny Stanulewicz i jej podopiecznych. Zaledwie pięć zwycięstw, w tym jedno po rzutach karnych, to na pewno bilans, którego nikt w Elblągu się nie spodziewał na tym etapie sezonu. Mimo wszystko, drużynie nie można odmówić waleczności.
- To zespół, który ma potencjał. Pokazał to w tamtym sezonie. W tym sezonie nie idzie, ale w każdym momencie może odpalić. Na pewno trzeba uważać, bo są tam groźne i doświadczone zawodniczki pomieszane z młodzieżą, która potrafi trochę świeżości wnieść na boisko. Trzeba wyjśc w sobotę w stu procentach skoncentrowanym i pokazać naszą dobrą grę – przestrzega trener lublinianek, Paweł Tetelewski.
Elblążanki przegrały w ostatnich pięciu spotkaniach. Warto jednak zwrócić uwagę, że w meczu z faworyzowaną KRASOŃ MKS Piotrcovią Piotrków Trybunalski okazały się ostatecznie gorsze tylko o jedną bramkę (31:32). Dobrze zaprezentowały się też w starciu z mistrzyniami Polski z KGHM MKS Zagłębia Lubin. - W ataku pozycyjnym gra nam funkcjonowała bardzo dobrze. Świetnie zaprezentowała się Paulina Kuźmińska. Jeżeli nasze zawodniczki grają odważnie i są w gazie, to faktycznie te bramki zdobywamy – mówiła po meczu trenerka Energa Startu Elbląg. Jej podopieczne przegrały 33:39, ale w drugiej połowie meczu zdobyły tylko jedną bramkę mniej, niż „Miedziowe”. Wspomniana przez Stanulewicz Paulina Kuźmińska zdobyła natomiast w tym meczu aż dziewięć goli. Tym samym 20-letnia rozgrywająca podwoiła swój dorobek strzelecki w trwającym sezonie ORLEN Superligi Kobiet.
- To waleczny zespół. Mają tam dziewczyny bardzo doświadczone, które ciągną tę grę. Jest tam też dużo młodych walecznych dziewczyn, które też pokazują, że potrafią grać w piłkę ręczną. Na pewno będzie to mecz walki. Mam nadzieję, że my zaczniemy twardo i ten mecz ustawimy od początku – mówi bramkarka biało-zielonych, Paulina Wdowiak.
- Tak to wygląda, gdy ma się w zespole dużo młodych zawodniczek. Ta młodość bywa chimeryczna i to widzimy w tym sezonie – dodaje obrotowa zespołu z Lublina, Sylwia Matuszczyk. Trudno nie przyznać jej racji. Najskuteczniejszymi piłkarkami Energa Startu Elbląg są jednocześnie te najbardziej doświadczone. Najczęściej piłkę w siatce umieszcza najstarsza w zespole 32-letnia Aleksandra Zych. Rozgrywająca zdobyła już 105 goli. To czwarty wynik w całej lidze na tym etapie rozgrywek. Warto dodać, że dołożyła do tego dorobku 65 asyst. Często bramki zdobywają też 29-letnia skrzydłowa Tatsiana Pahrabitskaya (61) i 31-letnia rozgrywająca Joanna Kozłowska (59). Na dalszych miejscach w klubowej klasyfikacji strzeleckiej plasują się trzy 26-latki: Klaudia Grabińska (53), Polina Masalova (42) i Karolina Wicik (49). Warto zatrzymać się przy tej ostatniej. Była zawodniczka biało-zielonych zaliczyła w tym sezonie już 99 ostatnich podań i w zestawieniu najczęściej asystujących zawodniczek ligi jest wiceliderką. Wszystkie pozostałe zawodniczki drużyny z Elbląga są już zdecydowanie młodsze. Żadna z nich nie ukończyła 25. roku życia.
Sytuacja nieco inaczej wygląda w kwestii elbląskich bramkarek. Najstarsza z nich 24-letnia Małgorzata Ciąćka rozegrała dotąd najmniej spotkań. Jednocześnie ma najniższą skuteczność (21%) i liczbę obronionych rzutów (27). 19-letnia Maria Pentek i 22-letnia Oliwia Suliga prezentują się natomiast niezwykle obiecująco. Częściej gra ta starsza, ale obie bronią niemal co trzecia piłkę posłaną w światło bramki. Cały zespół z Elbląga jest zatem niezwykle młody. Trudno więc ocenić jego potencjał.
Niezależnie od formy młodych nadziei ekipy z warmińsko-mazurskiego faworytkami sobotniego starcia są zawodniczki z Lublina. Biało-zielone wygrały jedenaście ostatnich spotkań ligowych z rzędu. Nie ma w ORLEN Superlidze Kobiet zespołu, który nie poznał smaku porażki z biało-zielonymi. Wśród trzech piłkarek nominowanych do tytułu najlepszej zawodniczki ligowego stycznia dwie reprezentują zespół wicemistrzyń Polski. Adrianna Górna i Maria Prieto O’Mullony nie wygrywają jednak meczów samodzielnie. Świetnie prezentuje się cały zespół i wydaje się, że Paweł Tetelewski stworzył maszynę, którą trudno będzie zatrzymać.
- My mamy cel w tym sezonie. Powoli pokazujemy, że kibice mogą w nas wierzyć. Naprawdę chcemy odzyskać to mistrzostwo. Z meczu na mecz jesteśmy coraz lepszą drużyną. Coraz lepiej gramy w ataku i w obronie. Na pewno będziemy skupiać się na sobie. Niezależnie od tego jaki przeciwnik do nas przyjeżdza, czy gdzie my jedziemy, chcemy grać bardzo dobrze w piłkę ręczną, popełniać jak najmniej błędów i być pewną oraz zdecydowaną drużyną – zapewnia rozgrywająca PGE MKS-u El-Volt Lublin, Aleksandra Rosiak.
Pierwsze starcie obu drużyn w tym sezonie miało miejsce 17 grudnia w Elblągu. Lublinianki dosyć szybko wypracowały ośmiobramkowe prowadzenie i miały mecz pod kontrolą, ale młody zespół z Elbląga nie poddawał się do końca i ostatecznie przegrał „tylko” 29:35. Warto jednak dodać, że w pewnym momencie gospodynie niebezpiecznie zbliżyły się na dystans zaledwie dwóch goli. – Najbardziej przeszkodziły nam błędy w ataku, które skutkowały łatwymi bramkami dla zespołu z Lublina – mówiła po tym meczu zawodniczka Energa Startu, Karolina Wicik. Jak potoczy się rewanż? Dowiemy się już niebawem.
Mecz 18. serii spotkań ORLEN Superligi Kobiet: PGE MKS El-Volt Lublin – Energa Start Elbląg zaplanowano na sobotę 7 lutego. Początek o godzinie 16:00 w lubelskiej hali Globus. Transmisję „na żywo” można śledzić za pośrednictwem platformy internetowej EMOCJE.TV. Bilety dostępne na portalu EVENTIM.pl.
Partnerem wydarzenia jest Totalizator Sportowy, właściciel marki LOTTO.





