Aktualności
PGE MKS El-Volt Lublin podejmie Sośnicę Gliwice
Szczypiornistki z Lublina w niedzielę 14 września rozegrają kolejny domowy mecz ligowy. Tym razem ich rywalkami będą zawodniczki Sośnicy Gliwice.
Będzie to już trzecie spotkanie, jakie biało-zielone rozegrają w ciągu zaledwie ośmiu dni. Nowy sezon ORLEN Superligi Kobiet wicemistrzynie Polski zainaugurowały w Koszalinie, gdzie pokonały miejscowy zespół 43:20. Nieco mniej efektowne, ale również bardzo przekonujące zwycięstwo podopieczne Pawła Tetelewskiego odniosły w kolejnym starciu. W ramach pierwszego meczu przed własną publicznością piłkarki z Lublina pokonały TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz 39:27.
- Wszystko poszło zgodnie z planem – przyznaje trener zespołu z Lublina, Paweł Tetelewski. – Mieliśmy zagrać twardo w obronie, wyprowadzać kontry i to się udało. Do 15. minuty mecz był na styku, ale potem nastąpił tzw. odjazd. Najtrudniejsze w tym meczu było to, że nie znaliśmy przeciwnika. Nie mogliśmy się do niego przygotować. Nie mieliśmy analizy wideo. Był to ich pierwszy mecz i nie wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać. Znaliśmy oczywiście poszczególne zawodniczki. Jak grają? W jakim systemie obrony, czy ataku? To trzeba było na początku rozszyfrować – kontynuuje szkoleniowiec.
- Takie mecze są potrzebne, by każda zawodniczka porzucała. Te spotkania pokazały, że dobrze funkcjonujemy w obronie. Stawiamy w tym sezonie na defensywę i szybkie kontrataki. Mamy szybkie skrzydłowe. Wszystkie zawodniczki są na naprawdę super poziomie. Chcemy więc, by ciężar gry rozkładał się na cały zespół. Bramka też dołożyła swoje. Na pewno cieszą nas te wysokie wygrane, choć oczywiście gramy o inne cele, niż te drużyny, z którymi się dotąd w lidze mierzyłyśmy. Takie mecze jednak budują. Pokazują też, gdzie musimy coś poprawić, bo jest jeszcze dużo rzeczy do poprawy – dodaje zawodniczka zespołu z Lublina, Daria Szynkaruk.
Prawa skrzydłowa w starciu z TAURON Ruchem Szczypiorno Kalisz zdobyła dziewięć goli. Dobrze znana w Lublinie rozgrywająca rywalek, Marta Gęga przyznała po meczu, że szczególnie niebezpieczna jest właśnie ta strona lubelskiej ekipy. - Drużyna z Lublina wygląda bardzo fajnie. Prawa połówka jest bardzo dynamiczna. Sądzę jednak, że zespół potrzebuje jeszcze czasu, by się zgrać. Jest trochę zmian. Myślę, że jeśli dziewczyny dograją sobie kilka malutkich rzeczy, to na pewno są w stanie powalczyć o złoto i tego im oczywiście życzę – powiedziała nam po meczu doświadczona piłkarka. Trudno nie przyznać jej racji. Najwięcej bramek w starciu z chorzowiankami z Kalisza zdobyła prawa rozgrywająca PGE MKS-u El-Volt Lublin Maria Prieto O’Mullony. Hiszpanka pokonała bramkarkę gości aż dziesięciokrotnie. Warto też przypomnieć, że w Koszalinie operująca na tym samym skrzydle, co Szynkaruk Adrianna Górna zdobyła 13 goli.
- Super nam się współpracuje. Odkąd Ada przyszła, bardzo sobie pomagamy i wzajemnie się wspieramy. Mam nadzieję, że tak będzie do końca i każda, która wejdzie, będzie chciała się pokazać z jak najlepszej strony – mówi popularna „Szyna”. W podobnym tonie wypowiada się Górna.
Sośnica Gliwice to przedostatni zespół minionego sezonu krajowych rozgrywek ligowych. Drużyna zbudowana na bazie Handball JKS-u Jarosław przeniosła się w końcu do Gliwic i tam trenuje na stałe. Do nowego sezonu przystąpiła nieco przebudowana. Na pewno zespół odczuł stratę Edyty Byzdry i Wiktorii Kostuch, które zasiliły barwy kolejno MKS Piotrcovii Piotrków Trybunalski i KPR-u Gminy Kobierzyce. W drugą stronę, z Piotrcovii drużynę z Gliwic wzmocniły z kolei Silvie Polaskova i Karolina Mokrzka. Ponadto do zespołu dołączyły dwie Litwinki: Gabija Pilikauskaite i Dominyka Andronik. - Zdecydowaliśmy się mocno przebudować zespół. Chcieliśmy go zreorganizować i poprawić jego mobilność. Myślę, że to się udało, ale potrzebujemy jeszcze czasu – przyznaje trener ekipy z Gliwic, Michał Kubisztal.
Lublinianki miały okazję sprawdzić, jak prezentują się gliwiczanki latem. W finale rozegranego w Lublinie III Memoriału Edwarda Jankowskiego biało-zielone pokonały je 40:27. Warto zwrócić uwagę, że wówczas także najskuteczniejsze były właśnie Szynkaruk, Górna i O’Mullony. To trio zdobyło w starciu z Sośnicą 22 gole. - Mecze przedsezonowe są rozgrywane na innych warunkach, bo każdy jest na innym etapie przygotowań. Myślę, że w niedzielę wyjdzie inny zespół i będzie chciał pokazać dobrą piłkę ręczną. My musimy patrzeć na siebie i nie możemy się zdekoncentrować. Chcemy zrobić swoje. Nie ma mowy o odpuszczaniu. W Sośnicy grają fajne dziewczyny. Fajnie został ten zespół poukładany, co można było zobaczyć podczas lubelskiego Memoriału Edwarda Jankowskiego. To nie będzie łatwy mecz, ale chcemy podobnie, jak w ostatnich spotkaniach narzucić swój styl gry i zwyciężyć – deklaruje Daria Szynkaruk.
- To zespół bazujący na szybkiej grze, który umie współpracować z obrotową. Myślę, że mocnym punktem zespołu z Gliwic jest bramka. Weronika Glosar (przyp. red. wcześniej Kordowiecka) i Marta Wawrzynkowska to uznane bramkarki. Tu też będzie ich siła. My jednak musimy zrobić swoje. Powtarzam dziewczynom, że różnica między tymi zespołami ma polegać na tym, że stajemy twardo w obronie i załatwiamy sprawę defensywą. Dążymy do tego, żeby nasza obrona stanowiła monolit – mówi natomiast trener Tetelewski.
Drużyna z Lublina rozpoczęła sezon od dwóch zwycięstw, a zespół z Gliwic od dwóch porażek. Trzeba jednak przyznać, że Sośnica miała nieco trudniejszy start. Pierwszy mecz sezonu gliwiczanki rozegrały na trudnym terenie w Gnieźnie. Tamtejszy Enea MKS zwyciężył 32:27. Warto jednak odnotować dobry występ Karoliny Mokrzki, która zdołała gnieźnieńskim „Pszczołom” wrzucić osiem goli. W drugiej serii ligowych spotkań było jeszcze trudniej. Sośnica Gliwice podejmowała KGHM Zagłębie Lubin. Gospodynie przegrały 29:43. - Jestem zadowolony z tego, że potrafiliśmy rzucić Zagłębiu 29 bramek. Oczywiście straciliśmy ich za dużo, ale graliśmy całkiem fajną piłkę i otwarty handball. Zespół pokazał jednak, że potrafi i tkwi w nim duży potencjał – przyznał trener Kubisztal.
Czy potencjał, o którym wspomina szkoleniowiec, jest na tyle duży, by zagrozić rozpędzonym lubliniankom? Tego dowiemy się jeszcze tym tygodniu. Mecz 3. serii spotkań ORLEN Superligi Kobiet: PGE MKS El-Volt Lublin – Sośnica Gliwice zostanie rozegrany w niedzielę 14 września w lubelskiej hali Globus. Początek spotkania zaplanowano na godz. 16:00. Transmisja „na żywo” – EMOCJE.TV. Bilety – EVENTIM.PL. Tradycyjnie zapraszamy całe rodziny. Na naszych meczach dzieci się nie nudzą. Strefa małego kibica będzie jak zwykle pełna atrakcji dla najmłodszych.
Partnerem wydarzenia jest Totalizator Sportowy, właściciel marki LOTTO.





