Aktualności
PGE MKS El-Volt Lublin rozpoczyna walkę o EHF European League
Czas na walkę o europejskie puchary. PGE MKS El-Volt Lublin zmierzy się z KRASOŃ MKS Piotrcovią w drugiej rundzie eliminacji do fazy grupowej Ligi Europejskiej EHF. Pierwsza odsłona dwumeczu zostanie rozegrana w Lublinie.
Los sprawił, że już na początku walki o EHF European League mamy do czynienia z polskim „klasykiem”. O udział w kolejnej rundzie kwalifikacji wicemistrzynie Polski zagrają z brązowymi medalistkami ubiegłego sezonu. Starcie PGE MKS El-Volt Lublin – KRASOŃ MKS Piotrcovia zapowiada się na fascynującą konfrontację i pokaz piłki ręcznej kobiet na najwyższym poziomie. Sportowych emocji z pewnością nie zabraknie. Lubelski klub tradycyjnie zadba także o profesjonalną oprawę, atrakcje towarzyszące i konkursy z nagrodami.
Na mecze PGE MKS El‑Volt Lublin przychodzi się nie tylko po sportowe emocje, ale po coś znacznie więcej. Globus od lat tworzy klimat, którego nie da się podrobić: rodzinny, ciepły, pełen uśmiechów i wspólnego kibicowania. W dniu spotkania z KRASOŃ MKS Piotrcovią lubelska hala znów zamieni się w miejsce, gdzie dorośli przeżywają sport na najwyższym poziomie, a najmłodsi odkrywają magię piłki ręcznej w największej w mieście strefie małego kibica. To przestrzeń pełna zabawy, animacji, kolorów i energii, gdzie dzieci mogą malować twarze, brać udział w konkursach, spotkać maskotkę i poczuć się jak prawdziwi bohaterowie sportowej przygody. W jej ramach m.in. Strefa wirtualnej rzeczywistości Virtual Quest, czy malowanie twarzy w Strefie Dziecięcej Energii PGE. To wszystko i jeszcze więcej tylko na meczach lubelskich szczypiornistek.
Zachęcamy do kibicowania szkoły! Placówka, która zbierze największą ilość kibiców otrzyma nagrodę. Tradycyjnie wylosujemy upominki także dla naszych "karnetowiczów". Szansę, by je otrzymać będą mieli jednak wszyscy. Zadba o to nasz "Kozigrodek", który w trakcie meczu wystrzeli niespodzianki w trybuny.
Widzów pragnących pełnego kibicowskiego doświadczenia zapraszamy na sektor dziesiąty. To serce lubelskich trybun. Miejsce, w którym energia rośnie z każdą akcją, a zorganizowany, wspólny doping naprawdę niesie drużynę. To tam rodzi się atmosfera, którą czuć w całej hali. Zachęcamy, by wraz z najwierniejszymi fanami naszej drużyny wspierać dziewczyny od pierwszej minuty, a także, jeśli tylko macie ochotę, wstąpić do Stowarzyszenia Kibiców MKS Lublin Sektor X, które organizuje wyjazdy, akcje i inicjatywy budujące prawdziwą sportową społeczność. Wspólny doping ma ogromne znaczenie. Potrafi odmienić mecz, dodać sił w trudnych momentach i stworzyć klimat, którego nie da się podrobić. Dlatego ubierzcie barwy klubowe, załóżcie białe koszulki i pokażmy razem, jak wygląda prawdziwe wsparcie dla PGE MKS El‑Volt Lublin.
Drużyna lubelskich szczypiornistek rozpoczęła sezon od wygranej w Superpucharze Polski i trzech kolejnych zwycięstw w LOTTO Superlidze Kobiet. Po dwóch tygodniach przerwy na zgrupowanie kadry Lublinianki wracają do gry. Od razu czeka je mecz o wysoką stawkę. Październik biało-zielonych wystartuje od meczu drugiej rundy kwalifikacji do fazy grupowej EHF European League z KRASOŃ MKS Piotrcovią. Zaledwie trzy dni po tym spotkaniu podopieczne Pawła Tetelewskiego rozegrają ligowe starcie z Sośnicą Gliwice. Ten mecz zaplanowano na środę 7 października. Początek o godzinie 20:15 w lubelskiej hali Globus. W kolejną niedzielę czeka je druga odsłona dwumeczu z Piotrkowiankami. 15 października rozegrają natomiast wyjazdowe spotkanie na terenie obecnych mistrzyń Polski z KGHM Zagłębia Lubin. Miesiąc zamkną we własnej hali, podejmując KPR Gminy Kobierzyce 30 października.
- Na pewno będą to ciekawsze spotkania, niż te we wrześniu. Będą to mecze z drużynami z górnej półki. Chcemy się sprawdzić. Mam nadzieję, że ta przerwa kadrowa nie spowoduje żadnego rozluźnienia, a dziewczyny z kadry wrócą zdrowe i w pełni sił. Chcemy ten październik dobrze zacząć i dobrze skończyć. Na pewno mecz z Piotrkowem będzie bardzo ciężki. Znamy się nawzajem, wiemy o sobie niemal wszystko. Wydaje mi się, że będzie to kwestia detali, przygotowania taktycznego i dyspozycji dnia. Ja wierzę w nasz zespół i nasze możliwości. Na początku sezonu pokazałyśmy się z bardzo dobrej strony i mam nadzieję, że tę dobrą passę utrzymamy do końca – tłumaczy zawodniczka zespołu z Lublina, Daria Monkielewicz.
- Zespół z Piotrkowa zrobił kilka dobrych wzmocnień. My jednak też pozyskaliśmy kilka nowych zawodniczek, które aspirują do ligowego TOP-u. Początek sezonu pokazał, które z nich mogą stanowić o sile tego zespołu. Naszą siłą jest też na pewno to, że z bramki zdobywamy z każdej pozycji. Nie ma słabszych punktów. Wszystkie zawodniczki są w zespole potrzebne. Wszystkie dają z siebie maksa i pokazują, że zależy im, by być w tej drużynie – dodaje skrzydłowa.
Wśród topowych zawodniczek, o których wspomina popularna „Szyna” należy z pewnością wyróżnić Sarę Paulsen. Dunka jest rewelacją początku sezonu LOTTO Superligi Kobiet. Jej oficjalny debiut przypadł na mecz o Superpuchar Polski. W starciu z KGHM Zagłębiem Lubin zdobyła 11 goli i zgarnęła tytuł MVP. W kolejnych trzech spotkaniach ligowych zaliczyła 15 trafień i sięgnęła po kolejne dwa tytuły MVP. Jeszcze przed pierwszym meczem o stawkę w biało-zielonych barwach miała okazję zagrać z KRASOŃ MKS Piotrcovią. Jak sama przyznaje, nie miała jednak wówczas dużo boiskowego czasu i z niecierpliwością czeka na konfrontację pucharową z trzecim zespołem ubiegłego sezonu ligowego w Polsce.
- Czuję się pewna siebie. To był dobry początek. Cieszę się, że mogę wykonywać swoją pracę i pomagać w ten sposób drużynie. To dla nas bardzo ważny mecz, bo naszym celem jest awans do Ligi Europejskiej. To inne wyzwanie, niż zwykły mecz o trzy punkty, ale jesteśmy gotowe. Oczywiście Piotrcovia to mocna drużyna. My również musimy być silne i mądre. Nie mogę się doczekać tego meczu. Nie grałam dużo w towarzyskim spotkaniu przed sezonem, więc tym bardziej czekam na to starcie – przyznaje duńska rozgrywająca zespołu z Lublina.
Jeszcze bardziej głodna gry jest z pewnością Maria O’Mullony. Hiszpanka po półrocznej przerwie wywołanej kontuzją kolana wraca do składu biało-zielonych. Sztab szkoleniowy ma ją wprowadzać do gry powoli, ale szanse jej na występ w niedzielę nie są wykluczone. Popularna „Omu” w ubiegłym roku zaliczyła równie dobry debiut w polskich rozgrywkach ligowych, co w tym roku Paulsen. Nic więc dziwnego, że perspektywa hiszpańsko-duńskiego duetu w rozegraniu lubelskiej drużyny rozpala wyobraźnię kibiców biało-zielonych. Więcej o zagranicznych rozgrywających z Lublina pisaliśmy TUTAJ
- Czuję się dobrze. To dobry tydzień dla mnie, by trenować i zacząć stawać się coraz lepszą. Oczywiście zapewne zacznę na ławce i postaram się pomóc drużynie. Chciałabym zagrać z Sarą. Myślę, że jest podobną zawodniczką do mnie. Jest szybka, miła i stworzymy dobrą parę – twierdzi Maria Prieto O’Mullony.
Wspomniane wcześniej towarzyskie starcie drużyn z Lublina i Piotrkowa Trybunalskiego było finałem IV Memoriału Edwarda Jankowskiego w lubelskiej hali Globus. PGE MKS El-Volt Lublin pokonał Piotrkowianki dopiero po rzutach karnych. Regulaminowy czas meczu zakończył się rezultatem 34:34. KRASOŃ MKS Piotrcovia już wtedy pokazała, że po dobrym sezonie 2025/2026 chce postawić krok do przodu i jest w stanie to zrobić.
- Uważam, że jest to bardzo dobra drużyna. W tamtym sezonie nie oglądałam wielu ich spotkań. Z tego co widzę w tym sezonie, zrobiły dużo wzmocnień. Na każdej pozycji mają jedną, a na niektórych nawet dwie bardzo dobre zawodniczki. Grają na wysokim poziomie, mają zmiany, dobre bramkarki. Uważam jednak, że to nasza drużyna jest lepsza i sądzę, że zwyciężymy w tym dwumeczu – deklaruje MVP przedsezonowego turnieju w lubelskiej hali globus, Dagmara Nocuń.
Wzmocnienia, o których wspomina skrzydłowa PGE MKS El-Volt Lublin rzeczywiście robią wrażenie. Do KRASOŃ MKS Piotrcovii dołączyły bowiem: Natalia Nosek (SCM Craiova Rumunia), Aleksandra Olek (HC Podravka Koprivnica), Patrycja Chojnacka (KPR Gminy Kobierzyce), Michalina Machnio (ELMAS-KPS APR Radom), Agata Cielątkowska (MTS Kwidzyn), Aleksandra Zimny (CS Gloria Bistrita), Marija Guguljanova (WHC Metalurg Avtokomanda) i Sara Kovarova (Piłka Ręczna Koszalin). Smaku zbliżającej się rywalizacji dodaje liczba byłych zawodniczek biało-zielonych w piotrkowskiej ekipie. Piłkarek, które mogą lubelscy kibice kojarzyć z występów w lubelskiej drużynie jest w KRASOŃ MKS Piotrcovii aż dziewięć. Stanowią więc połowę obecnego składu.
Podopieczne rumuńskiego szkoleniowca Horatiu Pasci są jedną z trzech drużyn LOTTO Superligi Kobiet, które po trzech seriach legitymują się kompletem zwycięstw. Oprócz piotrkowianek po dziewięć punktów na swoich kontach mają KPR Gminy Kobierzyce i PGE MKS El-Volt Lublin. Tym razem jednak stawką meczu nie będą ligowe punkty, a kwestia pozostania na europejskiej ścieżce. Zespoły z Lublina i Piotrkowa Trybunalskiego rozstrzygną bowiem między sobą, która z tych drużyn trafi do trzeciej rundy kwalifikacji do fazy grupowej EHF European League. W kolejnej fazie rozgrywek czeka już KGHM Zagłębie Lubin i siedem innych europejskich zespołów.
- Wiemy, o co gramy i jakie mamy cele. Musimy być na to gotowi. Akurat dobrze się złożyło, że było trochę tej przerwy reprezentacyjnej, bo mieliśmy w zespole delikatne urazy. Dziewczyny przez ten okres się rehabilitowały. Czas ma też Maria O’Mullony, by powoli dojść do pełnej dyspozycji i pomóc nam w meczach. Październik to ciężki okres. Tych meczów trochę będzie. Mecz z Piotrkowem to starcie pucharowe i każda akcja, każda bramka może się liczyć. Piotrków poczynił wzmocnienia. Myślę, że też będzie w tym roku walczył o najwyższe cele. Czeka nas ciężkie zadanie. Zrobimy wszystko, by się do tego jak najlepiej przygotować i w tym pierwszym meczu dobrze się zaprezentować po tej przerwie. Mam nadzieję, że będziemy do tego meczu dobrze przygotowani – mówi trener lubelskiej drużyny, Paweł Tetelewski.
Mecz drugiej rundy kwalifikacji do fazy grupowej Ligi Europejskiej EHF: PGE MKS El-Volt Lublin – KRASOŃ MKS Piotrcovia zostanie rozegrany w niedzielę 4 października. Początek o godzinie 18:00 w lubelskiej hali Globus. Bilety dostępne na portalu EVENTIM.pl.





