LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

PGE MKS El-Volt Lublin z pewną wygraną w Elblągu

Lublinianki zaliczyły udany powrót do rozgrywek ligowych. W zaległym spotkaniu 9. serii spotkań ORLEN Superligi Kobiet PGE MKS El-Volt Lublin pokonał na wyjeździe Energa Start Elbląg 35:29.

Wynik otworzyła Sanja Radosavljević. Skrzydłowa gości z Lublina sama wypracowała sobie pozycję rzutową na skrzydle i pokonała Marię Pentek. Szybko jednak przewagę zdobyły gospodynie. Lublinianki wróciły na prowadzenie w ósmej minucie, przy stanie 5:6. Po pierwszych dziesięciu minutach przewaga biało-zielonych była już trzybramkowa. Gdy minął pierwszy kwadrans, wicemistrzynie Polski prowadziły 14:8. Po trzy gole na tym etapie spotkania miały na swoich kontach Aleksandra Rosiak, Sylwia Matuszczyk i Maria O’Mullony. Chwilę później trzecią bramkę dołożyła też Radosavljević.

W 20. minucie spotkania Paulina Wdowiak obroniła rzut karny w wykonaniu Joanny Kozłowskiej. Chwilę później po groźnie wyglądającej kolizji z Pauliną Kuźmińską runęła na parkiet Maria O’Mullony. Na szczęście po kilkudziesięciu sekundach obie zawodniczki opuściły boisko o własnych siłach. Po wznowieniu gry Sylwia Matuszczyk kolejny raz pokazała, że po kontuzji nie ma śladu, zdobywając czwartego gola w tym meczu. Było to trafienie na 18:10 dla zespołu z Lublina. Dwudziesty gol dla biało-zielonych to „firmowy” rzut z dystansu Magdy Więckowskiej. Przez kolejne pięć minut padły jedynie dwa gole. Obydwa z rzutów karnych autorstwa Klaudii Grabińskiej. Paweł Tetelewski więc na dwie i pół minuty przed końcem tej części spotkania wezwał swoje podopieczne do siebie. PGE MKS El-Volt Lublin wygrywał wówczas 20:14. Do przerwy jednak gospodynie zdołały odrobić jedną bramkę straty. Rezultat po pierwszych trzydziestu minutach to 16:21.

Po zmianie stron utrzymywał się pięciobramkowy dystans. Gospodyniom pomagały interwencje Oliwii Suligi. Po drugiej stronie parkietu też świetnie prezentowała się między słupkami Paulina Wdowiak. Tempo spotkania nieco spadło. W dziesięć minut obydwa zespoły zaliczyły po cztery gole. Gospodynie trafiały niemal wyłącznie z rzutów karnych. Egzekwowała je Karolina Wicik. W końcu przewaga gości stopniała do trzech trafień. Przewagę na poziomie pięciu goli jeszcze przed końcem trzeciego kwadransa odbudowała dwoma bramkami Wiktoria Gliwińska.

Elblążanki się nie poddawały, a przyjezdne miały coraz większe problemy ze sforsowaniem ich defensywy. W ostatnie dziesięć minut meczu lublinianki weszły ze stratą jednej zawodniczki i przewagą na poziomie zaledwie dwóch bramek (25:27). Do kontaktu jednak nie doszło. Maria O’Mullony nie doznała urazu w sytuacji z pierwszej części spotkania. W drugiej prezentowała się równie dobrze. W 57. minucie zdobyła już ósmego gola w tym meczu. Zespół z Lublina odzyskał kontrolę, a na trzy i pół minuty przed końcem meczu wygrywał 33:27. Niewiele się zmieniło do końca spotkania. Ostateczny rezultat to 29:35.

 

Energa Start Elbląg – PGE MKS El-Volt Lublin 29:35 (16:21)

Start: Pentek, Suliga, Ciąćka – Zych 7, Wicik 8, Grabińska 4, Szczepaniak 2, Kozłowska 1, Masalova 3, Tarczyluk 1, Pahrabitskaya 3, Kuźmińska, Dworniczuk. Kary: 4 min. Trener: Magdalena Stanulewicz

MKS: Martins, Wdowiak - Matuszczyk 4, O’Mullony 8, Rosiak 5, Radosavljević 4, Górna 5, Lima 2, Szynkaruk 3, M. Więckowska 1, Gliwińska 2, Tomczyk, D. Więckowska, Owczaruk, Planeta. Kary: 10 min. Trener: Paweł Tetelewski

Powrót do aktualności