Aktualności
PGE MKS El-Volt Lublin zagra w Biłgoraju z Galiczanką Lwów
Szczypiornistki z Lublina rozegrają kolejny wyjazdowy mecz. Tym razem w Biłgoraju zmierzą się z Galiczanką Lwów.
Dobiega końca zasadnicza część sezonu ORLEN Superligi Kobiet. Zanim tabela zostanie podzielona na dwie części, lublinianki rozegrają jeszcze trzy spotkania. Pierwsze z nich już w sobotę 24 stycznia w Biłgoraju. W tamtejszej hali OSiR bowiem swoje domowe spotkania ligowe rozgrywa lwowska Galiczanka. To najbliższy wyjazdowy kierunek biało-zielonych w tym sezonie. Lublin od Biłgoraja dzieli niecałe 90 kilometrów. Dystans pomiędzy obiema drużynami w ligowej tabeli jest już nieco większy.
Galiczanka Lwów to obecnie siódmy zespół w stawce. Szczypiornistki z Ukrainy wciąż mają jednak szanse na znalezienie się w grupie mistrzowskiej. Do szóstej pozycji, którą zajmuje Piłka Ręczna Koszalin, traci trzy punkty. Lwowianki 17 stycznia przegrały z tym zespołem bezpośrednie starcie o pierwszą „szóstkę”. – Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz. Na pewno po tym spotkaniu chcielibyśmy poprawić wiele elementów. Popełniliśmy zbyt dużo błędów w ataku. Do tego doszły straty piłek i słaba skuteczność. Trzeba ten mecz dokładnie przeanalizować i walczyć dalej – mówiła po tym spotkaniu druga trenerka zespołu ze Lwowa, Tetyana Shtefan.
Zespół ze Lwowa jest chyba najmniej przewidywalną drużyną w ORLEN Superlidze Kobiet. Galiczanka w bieżącym sezonie potrafiła zwyciężyć z takimi zespołami, jak Enea MKS Gniezno, czy KPR Gminy Kobierzyce i jednocześnie dwukrotnie ponieść porażkę z drużyną z Koszalina. – Mój zespół walczy i pokazuje charakter. To bardzo młoda drużyna. W Biłgoraju gra się nam dobrze. Jesteśmy wdzięczni kibicom – mówiła po domowej wygranej z „Kobierkami” Tetyana Shtefan.
- Trzeba przyznać, że jest to waleczny zespół, który się nie poddaje. Widać, że te dziewczyny chcą grać. Chcą zdobywać bramki. Dlatego my musimy podejść do tego meczu skoncentrowane – mówi natomiast skrzydłowa PGE MKS-u El-Volt Lublin, Wiktoria Gliwińska. To właśnie ona została uznana za najlepszą zawodniczkę lubelskiej drużyny podczas ostatniego wyjazdowego meczu wicemistrzyń Polski. Biało-zielone mierzyły się na wyjeździe z „czerwona latarnią” ORLEN Superligi Kobiet, TAURON Ruchem Szczypiorno Kalisz.
Wygrana w Kaliszu była już dziewiątym zwycięstwem lublinianek z rzędu. Wiceliderki z Lublina miały mecz pod kontrolą, lecz nie zdominowały rywalek tak, jak można było się tego spodziewać. Ostatecznie zwyciężyły 32:27. – Wynik mówi sam za siebie. Miałyśmy trochę inne założenia. Najważniejsze są jednak trzy punkty – skwitowała po meczu Gliwińska. – Takie mecze z niżej notowanymi rywalami wbrew pozorom gra się ciężko – dodała skrzydłowa.
Na pewno lublinianki muszą być skupione także w kolejnym meczu. Galiczanka potrafi zaskoczyć faworyzowane drużyny. W bieżącym sezonie najskuteczniejszą bronią zespołu z Ukrainy jest Svitlana Havrysh. Skrzydłowa jest liderką klasyfikacji strzelczyń ORLEN Superligi Kobiet. Ma na swoim koncie 134 gole, ale warto zaznaczyć, że ponad połowa z nich padła z rzutów karnych. Należy jednak odnotować, że zaliczyła także imponującą liczbę 73 asyst. Wciąż dobrze spisuje się też Diana Dmytryshyn. Leworęczna rozgrywająca zaliczyła w trwających rozgrywkach już 70 goli i 43 asysty.
– Dianę Dmytryshyn pamiętam jeszcze z czasów mojej gry w Jarosławiu. Jej mocna lewa ręka była wtedy sporym zagrożeniem rzutowym. Bardzo fajna dziewczyna – przyznaje Wiktoria Gliwińska. - Galiczanka to zespół, który znamy nieco mniej, niż pozostałe drużyny w naszej lidze. Wiemy jednak, czego mamy się spodziewać. Rywalki niczym nas nie zaskoczą – dodaje kapitan biało-zielonych, Dominika Więckowska.
Galiczanka Lwów zadebiutowała w ORLEN Superlidze Kobiet w 2022 roku i od tego czasu mierzyła się z 22-krotnymi mistrzyniami Polski ośmiokrotnie. Za każdym razem górą były lublinianki. Ostatnie spotkanie obu drużyn w lubelskiej hali Globus zakończyło się wygraną gospodyń 28:22. Jeśli tak będzie też tym razem, zwycięska seria biało-zielonych będzie wynosić już dziesięć kolejnych spotkań. Szczypiornistki z Ukrainy jednak z pewnością nie oddadzą punktów bez walki. Po dwóch wyjazdowych porażkach są bowiem głodne wygranej. Szczególnie ze względu na obecną pozycję w ligowej tabeli.
Mecz 16. serii spotkań ORLEN Superligi Kobiet: Galiczanka Lwów – PGE MKS El-Volt Lublin zostanie rozegrany w sobotę 24 listopada. Początek o godzinie 16:00 w biłgorajskiej hali OSiR. Transmisję „na żywo” przeprowadzi platforma internetowa EMOCJE.TV.





