Aktualności
PGE MKS El-Volt Lublin zwyciężył w ligowym hicie. Wygrana biało-zielonych w Kobierzycach
Wicemistrzynie Polski z Lublina wygrały jedenasty mecz ligowy z rzędu. PGE MKS El-Volt Lublin pokonał KPR Gminy Kobierzyce 32:24. Fenomenalną pierwszą połowę spotkania rozegrała Maria O’Mullony, zdobywając do przerwy dziesięć goli.
- Znamy ten teren i wiemy, jak tu się ciężko gra – mówił tuż przed rozpoczęciem spotkania trener zespołu z Lublina, Paweł Tetelewski. Zgodnie ze słowami szkoleniowca, pierwsza akcja rzeczywiście zwiastowała, że może nie być lekko. Piłka adresowana do obrotowej nie dotarła do Joanny Andruszak, a „Kobierki” ruszyły z kontrą. Nieskutecznie. Chwilę później wynik jednak otworzyła rozgrywająca gospodyń Paulina Stapurewicz. Po trzech minutach gry wysoka zawodniczka gospodyń miała na swoim koncie już dwa gole. Podobnie, jak Maria Prieto O’Mullony. Trafienie dołożyła też Sanja Radosavljević i PGE MKS El-Volt Lublin wygrywał 3:2. Po kolejnych trzech minutach przyjezdne prowadziły już 6:3, a biało-zielone grały coraz lepiej.
Lublinianki coraz bardziej przejmowały inicjatywę. Świetnie spisywały się O’Mullony i Radosavljević. Hiszpanka trafiała z nawet najostrzejszego kąta. Warto też wyróżnić Paulinę Wdowiak, która po dziesięciu minutach gry uratowała rezultat 4:8, broniąc rzut karny w wykonaniu Anny Mączki. Przewaga gości rosła. W 14. minucie miejscowy zespół miał na swoim koncie tylko pięć goli, a wicemistrzynie Polski z Lublina dwukrotnie więcej. Połowa goli dla biało-zielonych padła po rzutach popularnej „Omu”.
Patrycja Chojnacka robiła w bramce ekipy z Kobierzyc, co mogła. Gdy jednak inicjowała kontrę po skutecznej interwencji. Lublinianki błyskawicznie wracały do defensywy. Podopieczne Pawła Tetelewskiego w końcu uzyskały sześciobramkowe prowadzenie (6:12). Gospodynie tylko na moment skróciły ten dystans o dwa gole. Kolejne trafienia O’Mullony. Błyskotliwy przechwyt i rzut do pustej bramki Adrianny Górnej. To wszystko sprawiło, że w 23. minucie przyjezdne wygrywały już 15:8. W końcu hiszpańska rozgrywająca z Lublina zdobyła dziesiątego gola w tym spotkaniu. Było to trafienie na 16:9 dla gości w 25. minucie. W pewnym momencie lublinianki wygrywały już dziewięcioma bramkami. Pierwsza połowa meczu zakończyła się jednak rezultatem 12:19 na korzyść PGE MKS-u El-Volt Lublin.
Pierwszego gola w drugiej części meczu, podobnie jak w pierwszej, zdobyła Paulina Stapurewicz. Lublinianki na pierwsze trafienie po zmianie stron musiały trochę zaczekać. Dwukrotnie nie trafiła fenomenalna w pierwszej odsłonie meczu O’Mullony. W końcu dwudziestego gola dla Lublina zdobyła Joanna Andruszak (13:20). Utrzymywała się siedmiobramkowa przewaga gości. Hiszpanka natomiast wciąż nie mogła zdobyć jedenastego gola w tym spotkaniu. Nie pomógł rzut karny obroniony przez Viktoriię Saltaniuk. Gospodynie walczyły coraz skuteczniej. Po upływie 40. minuty meczu skróciły dystans do pięciu goli. Na kwadrans przed końcem meczu tablica wyników wskazywała już rezultat 21:25.
Lublinianki nie pozwoliły „Kobierkom” zbliżyć się jeszcze bardziej. Druga połowa meczu była zdecydowanie mniej dynamiczna niż pierwsza. Obie drużyny popełniały błędy. Czas grał jednak na korzyść gości. W końcu trzy gole z dystansu Magdy Więckowskiej sprawiły, że biało-zielone odbudowały przewagę na poziomie +8. Mecz zakończył się wygraną zespołu z Lublina 32:24, a tytuł MVP trafił do Marii Prieto O’Mullony.
- Zagrałyśmy jak kolektyw. Cieszę się z tego zwycięstwa. Z każdym meczem stajemy się silniejsze i rozumiemy się coraz lepiej - mówiła dla Polsatu Sport po zakończeniu meczu Adrianna Górna. Skrzydłowa zdobyła w tym meczu pięć goli, zachowując stuprocentową skuteczność.
KPR Gminy Kobierzyce – PGE MKS El-Volt Lublin 24:32 (12:19)
Kobierzyce: Chojnacka, Saltaniuk – Stapurewicz 3, Arcisevskaja 5, Ważna 4, Mączka 2, Gakidova 1, Drażyk 3, Kozioł 2, Kostuch 1, Shukal 1, Wiśniewska 2, Kucharska, Holinska. Kary: 10 min. Trener: Herlander Silva
Lublin: Wdowiak, Martins – Radosavljević 5, O’Mullony 10, Górna 5, Andruszak 2, Matuszczyk 2, Lima 2, Rosiak 1, Przywara 1, Szynkaruk 1, M. Więckowska 2, Tomczyk, D. Więckowska, Planeta, Gliwińska. Kary: 8 min. Trener: Paweł Tetelewski





