Aktualności
Pierwsza porażka


Po niezwykle emocjonującym spotkaniu SPR Lublin przegrało we własnej hali z KGHM Zagłębiem Lubin 26:29 (13:18).
Prawie trzy tysiące kibiców przyszło do hali Globus oglądać hit 13. kolejki PGNiG Superligi. Rywalizacja odwiecznych rywali dostarczyła zgromadzonej publiczności mnóstwo emocji.
Mecz dobrze rozpoczął się dla gospodyń. Lublinianki wywalczyły piłkę w obronie i po szybkim ataku Doroty Małek objęły prowadzenie. Wyrównała po chwili Kinga Byzdra. Jednak kolejne dwa trafienia zdobyło SPR. Po golach Aliny Wojtas i Małgorzaty Majerek było 3:1.
„Miedziowe” wykorzystały błędy rywalek i doprowadziły do remisu 3:3. Dwukrotnie w ataku spudłowała Kristina Repelewska, ale na szczęście szybko się zrehabilitowała rzucając dwie bramki. Do 15 minuty niewielką przewagę utrzymywały szczypiornistki z Koziego Grodu. W 14 min po golu Doroty Małek SPR prowadziło 8:6.
Ale od tego momentu zaczął się koszmar podopiecznych Edwarda Jankowskiego. Zagłębie błyskawicznie odrobiło straty. Natalia Tsvirko obroniła rzut karny wykorzystywany przez Dorotę Małek. Tsvirko wybroniła później karnego Aliny Wojtas.
Po niespełna dwóch minutach wygrywało już Zagłębie (8:9). W 21 min był jeszcze remis 10:10. To co się później stało, nikt się nie spodziewał. „Miedziowe” wykorzystały każdy błąd SPR. Zespół Bożeny Karkut zdobył sześć bramek z rzędu (10:16).
Lublinianki nie radziły sobie z agresywną obroną Zagłębia. Dobrze spisywała się między słupkami Monika Maliczkiewicz. Zanosiło się na pogrom. Niemoc SPR przerwała Małgorzata Stasiak, a chwilę później trafiła Wojtas. W końcówce pierwszej połowy z kontry trafiła jeszcze Agnieszka Kocela. Ale wynik pierwszej połowy na 13:18 ustaliła w ostatnich sekundach Karolina Semeniuk-Olchawa.

Druga część spotkania zaczęła się pechowo dla SPR. Po raz trzeci rzut karny wybroniła Natalia Tsvirko. Cień nadziei na dobry wynik dały dwie kontry Kristiny Repelwskiej i Agnieszki Koceli. Niestety w kolejnych akcjach lublinianki ponownie popełniły rażące błędy w ataku.
W 37 min Zagłębie wygrywało już 22:15 i Edward Jankowski poprosił o czas. Był to ostatni moment na odwrócenie losów rywalizacji. Coś drgnęło w grze SPR. Pięć minut później Repelewska rzuciła na 19:23 i tym razem Bożena Karkut skorzystała z chwili przerwy.
Walczące lubelskie szczypiornistki zaczęły odrabiać straty. W 48 min po bramce Małgorzaty Majerek było już tylko 22:25. Wszystko się mogło zdarzyć. Chwilę później kapitan SPR wykorzystała rzut karny (23:25). Zanosiło się na fantastyczną końcówkę meczu.
Na osiem minut przed końcową syreną Majerek ponownie z rzutu karnego zdobyła bramkę kontaktową (25:26). Jednak ostatnie minuty należały dla „miedziowych”. Lublinianki ponownie miały trudności z pokonaniem świetnie spisującej się Maliczkiewicz. Po trzech trafieniach z rzędu w 57 min Zagłębie prowadziło 29:25. Wtedy było już wiadome, że SPR dozna pierwszej porażki w sezonie. Rozmiary porażki zmniejszyła jeszcze Małgorzata Majerek.
SPR Lublin – KGHM Zagłębie Lubin 26:29 (13:18)
SPR: Gawlik, Czarna – Majerek 8, Repelewska 6, Małek 3, Wojtas 3, Kocela 2, Wilczek 2, Stasiak 2, Konsur.
Trener: Edward Jankowski.
Kary: 2 min.
Karne: 5/8.
Zagłębie: Tsvirko, Maliczkiewicz – Byzdra 9, Semeniuk-Olchawa 7, Załęczna 6, Jochymek 3, Paluch 3, Pałgan 1, Kobzar, Pielesz, Jelić.
Trener: Bożena Karkut.
Kary: 6 min.
Karne: 3/4.
Sędziowały: Joanna Brehmer (Mikołów) i Agnieszka Skowronek (Ruda Śląska).
Widzów: ok. 2500.
Marcin Burek





