LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Pierwsze śliwki robaczywki

news-big

 

jg3

- Bardzo nierówno zagraliśmy w tym meczu. Zaczęliśmy bez należytej koncentracji, może ze zbyt wielką pewnością siebie - powiedział po wygranym spotkaniu w Jeleniej Górze 35:28, Edward Jankowski, szkoleniowiec MKS Lublin.

- Pierwsze śliwki robaczywki. Możemy mieć do siebie pretensje o grę w pierwszych 20 minutach w obronie. Dziewczyny z KPR-u rzucały nad nami, a przecież jesteśmy wysokimi piłkarkami. Kilka bramek rywalek nie powinno w ogóle wpaść. Gdy jednak poprawiłyśmy defensywę, mogłyśmy z tego ciągnąć kontry - stwierdziła Alina Wojtas. - Podeszłam zbyt impulsywnie do sytuacji tuż po karze dla mnie, osłabiłam w ten sposób zespół na 4 minuty, a mogło się wszystko skończyć znacznie gorzej. Np. gdybym dostała trzecią karę i musiała opuścić parkiet. Dyskusje z sędziami nic nie dają, dlatego przestanę komentować pracę arbitrów. Muszę trzymać nerwy na wodzy - dodała.

- Jestem zadowolona z debiutu i pierwszej wygranej. Mamy nad czym pracować, bo to absolutnie nie była perfekcyjna gra z naszej strony. Nie lubię oceniać samej siebie, to należy do trenerów. Liczą się 2 punkty, udany start w nowym sezonie, a dla mnie w nowym klubie. Czekam teraz na swój pierwszy oficjalny mecz w hali Globus, by zaprezentować się lubelskim kibicom. Bardzo dziękuję naszym fanom za przyjazd i doping w Jeleniej Górze - powiedziała Ekaterina Dzhukeva.

- Bardzo nierówno zagraliśmy w tym meczu. Zaczęliśmy bez należytej koncentracji, może ze zbyt wielką pewnością siebie. Musimy wciąż się rozwijać, bo już za kilka tygodni będziemy mieli znacznie silniejszych rywali. Pomieszałem dziś składem, wprowadziłem wiele zawodniczek, ale w pewnych formacjach ta gra nie idzie. Gramy mało kontr, skuteczność rzutowa też jest do poprawienia. Skończyliśmy jednak okres przygotowawczy 31 sierpnia, dlatego rozumiem, że moje piłkarki są trochę "zamulone". Musimy grać jednak swoją piłkę ręczną, nie popełniać prostych błędów, powodujących kontry rywalek - ocenił Jankowski.

=>Smak wygranej- relacja z meczu z Jeleniej Góry

=>Galeria zdjęć - (dzięki uprzejmości Tomasza Raczyńskiego)


 

Powrót do aktualności