Aktualności
Pierwszoligowiec postawił trudne warunki

Takiego meczu się nie spodziewaliśmy. Pewne było, że w pucharowym spotkaniu z pierwszoligową Koroną Handball Kielce trener Neven Hrupec da pograć więcej rezerwowym, jednak mało kto spodziewał się, że rywalki jeszcze na 10 minut przed końcem będą prowadziły! Na szczęście włączenie piątego biegu przez mistrzynie na ostatnim etapie spotkania dało efekt i stosunkowo spokojne zwycięstwo 30:26.
W Kielcach na boisko nie wybiegło kilka podstawowych zawodniczek MKS: Iwona Niedźwiedź, Agnieszka Kowalska, Edyta Charzyńska i Aleksandra Rosiak. Po stronie Korony zabrakło bohaterki najgłośniejszego pierwszoligowego transferu w tym sezonie, "naszej" Kristy Repelewskiej.
Wobec braku Niedźwiedź oraz w obliczu nieco mniej efektywnego meczu w ofensywie Dagmary Nocuń i Małgorzaty Roli rolę podstawowej "strzelby" MKS wzięła na siebie Joanna Drabik, która aż osiem razy trafiała do siatki rywalek.
Co ciekawe, aż przez 20 minut pierwszej połowy to Korona prowadziła grę, wykorzystując zbyt duże - jak się wydawało - rozluźnienie w naszych szeregach. W końcówce połowy mistrzynie Polski przejęły inicjatywę, choć pierwszoligowy zespół nie dał się "złamać". Nie nastąpiło to także na początku drugiej odsłony, gdy MKS próbował zdominować rywalki. Co prawda odskoczył na trzy trafienia (20:17 w 40 minucie), ale niespodziewanie niespełna dziesięć minut później gospodynie prowadziły 23:22!
Korona nie utrzymała jednak nerwów na wodzy. Co innego nasze szczypiornistki. Świadczy o tym końcówka wygrana 8:3 oraz pozwolenie na zdobycie zaledwie jednej bramki kielczankom w ostatnich sześciu minutach.
Środowa wygrana dała MKS Selgros awans do ćwierćfinału Pucharu Polski.
Korona Handball Kielce - MKS Selgros Lublin 26:30 (14:16)
Korona: Syncerz 9, Więckowska 6, Skowrońska 3, Kaźmiruk 2, Zimnicka 2, Małecka 2, Hibner 1, Kędzior 1.
MKS Selgros: Gawlik - Drabik 8, Mihaliova 6, Bozović 5, Gęga 4, Skrzyniarz 3, Nocuń 2, Matuszczyk 1, Uzar 1, Kozimur.





