Aktualności
Pierwszy mecz dla Hiszpanek; musimy odrabiać straty

Weronika Gawlik – Dagmara Nocuń, Małgorzata Rola, Kristina Repelewska, Marta Gęga, Kinga Achruk i Joanna Drabik utworzyły naszą wyjściową siódemkę.
Zawody zaczęły miejscowe i po akcji trwającej prawie minutę wyszły na +1. Odpowiedziała nieskutecznym rzutem Aleksandra Rosiak. Po drugiej stronie boiska przytomna dobitka Lopez wyprowadziła Malagę na 2:0. Początek był zatem dość nerwowy w naszym wykonaniu, a mogło być jeszcze gorzej, gdyby Gabrijela Bešen przy niekorzystnym stanie 3:4 nie odbiła karnego Emmy Boady. Co gorsze, urazu stopy po swoim golu na 4:5 nabawiła się w 13’ Kinga Achruk, ale dość szybko było gotowa do powrotu na parkiet. W 20. minucie interweniował trener Robert Lis, bo MKS przegrywał już 7:9. Niedługo potem nieskuteczny rzut wolny Marty Gęgi przyniósł kolejną szansę w ataku Hiszpankom. Hiszpankom grającym nieco lepiej dzięki nieszablonowym rzutom Macareny Gandulfo, która stanowiła nie lada zagrożenie. Warto było też wyróżnić Virginię Fernandez między słupkami, choć również Weronika Gawlik trzymała poziom.
Nie szło nam natomiast dość długo w ataku, gdzie oddaliśmy wiele rzutów poza światło bramki rywalek. Sytuację poprawił nieco powrót na boisko środkowej Achruk. Wciąż jednak szukaliśmy sposobu na dynamiczną Argentynkę na lewej połówce Rinconu. W 28. minucie pojawiła się szansa na remis, ale tym razem Kinga rzuciła za wysoko. To co nie udało się Achruk, powiodło się Dagmarze Nocuń, która trafiła ze swej koronnej pozycji na 11:11. Wynik spotkania nie uległ już zmianie przed zejściem do szatni.
Po przerwie jako pierwsze atakowały nominalne gospodynie, ale znów Fernandez wygrała starcie z Małgorzatą Rolą. Skuteczna parada Bešen przyniosła nam jednak kolejną okazję zamienioną na gola przez Rosiak. Tak oto w 32’ MKS po raz pierwszy był na +1. Szkoda okazji Joanny Drabik, która chyba była faulowana przy rzucie w poprzeczkę, bo okres kapitalnej postawy Chorwatki powinniśmy znaczne lepiej wykorzystać.
Malaga gubiła się w ataku, jednak dopiero w 38’ została ukarana bramką naszej reprezentacyjnej kołowej. Drabik pięknie trafiła na 13:11, a trener Diego Carrasco natychmiast poprosił o czas. Reprymenda przyniosła pierwszy dobry atak Malagi po zmianie stron, bo karnego wykorzystała obrotowa Garcia. Niestety, w 41’ znów zanotowano remis po celnym rzucie rezerwowej Mariny Martin, a po raz kolejny tego dnia Lublin nie potrafił zripostować. Malaga wróciła pod koniec trzeciego kwadransa na minimalne prowadzenie, korzystając z gorszego fragmentu swojego rywala. Nawet doświadczona Achruk, podobnie jak Rola przegrała ważne starcie z Fernandez. Przeszliśmy do obrony 5+1, ale skoro nie było udanych kontr nawet po przechwytach, trudno było zacząć dominację.
W 45’ przy niekorzystnym wyniku 13:15 o drugi czas poprosił trener Lis. Matematyka mówiła wszystko, przez 15 minut po przerwie MKS zdobył raptem dwa gole. Alesia Mihdaliova w pierwszym rzucie z prawego skrzydła obiła tylko spojenie słupka z poprzeczką, niedługo potem piłkę zgubiła Repelewska – ten mecz nie tylko się nam nie układał, ale nawet wymykał spod kontroli. Niemoc w ataku przerwała Vala Nestsiaruk, w 47’ przegrywaliśmy 14:16. Gol kontaktowy mógł paść dwukrotnie, powiodło się za trzecim razem, gdy na 15:16 trafiła w 50’ Repelewska.
W 52’ Nestsiaruk po kapitalnej akcji wyrównała stan rywalizacji. Wydawało się, że nasze dziewczyny opanowały nerwy. Histeryczna atmosfera wprowadzana przez spikera zawodów nie sprzyjała koncentracji. Delegat z Malty musiał interweniować, ale pan z mikrofonem nie zamierzał zaprzestać dopingu. Przy stanie 17:17 karnego znów odbiła nogą Bešen. Była 55. minuta zawodów. Grająca w przewadze liczebnej Malaga wróciła na +1 po dobitce najsprytniejszej Garcii.
Na nasze szczęście przełamała się Gosia Rola, tak znakomicie dysponowana w tym sezonie. Na 70 sekund przed końcową syreną mieliśmy piłkę, przegrywając 18:19. Nieudany atak Kristy przyniósł szansę miejscowym na podwyższenie. Trener Carrasco poprosił o przerwę, ale jego podopieczne źle rozegrały akcję i nadziały się na kontrę. Niestety, rzutu karnego już po syrenie nie wykorzystała Kinga Achruk, zatem najmniejszą możliwą wygraną odniosły Hiszpanki. W niedzielę rewanż o godzinie 11.00.
Z Malagi Michał Pomorski
MKS Perła Lublin - Rincon Fertilidad Malaga 18:19 (11:11)
MKS: Gawlik, Bešen – Achruk 5, Rosiak 3, Nocuń 3, Rola 2, Nestsiaruk 2, Repelewska 1, Gęga 1, Drabik 1, Stasiak, Matuszczyk, Mihdaliova.
Rincon: Fernandez – Gandulfo 6, Garcia 5, Boada 3, Lopez 3, Martin 1, Pessoa 1, Lima, Calzado, Jabby.
Sędziowali: Michael Haramul i Pavel Blanar (Czechy)





