LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Plan wykonany

news-big

 

Trzy dni przed pierwszym meczem w Lidze Mistrzyń w sezonie 2014/2015, Piłkarki ręczne MKS Selgros Lublin pokonały we własnej hali SPR Olkusz 31:26 (16:10) w ramach 7. kolejki PGNiG Superligi kobiet. Na parkiecie po długiej nieobecności pojawiła się Joanna Szarawaga.

Sabina Włodek od pierwszych minut pozwoliła odpocząć etatowym zawodniczkom pierwszego składu Dorocie Małek oraz Agnieszce Koceli i do gry desygnowała Ekaterinę Dzhukevę na bramce oraz Joannę Drabik, Małgorzatę Rolę, Katarzynę Kozimur, Jessicę Quntino, Kamilę Skrzyniarz i Martę Gęge. To właśnie ostatnia z wymienionych zawodniczek rzuciła pierwszą bramkę, a następnie zablokowała rzut rywalki. Przyjezdne szybko odpowiedziały, potem oba zespoły miały problemy z wykończeniem swoich akcji i po 10 minutach na prowadzeniu 3:2 były lublinianki. Przewaga gospodyń mogła być większa, ale w 5. minucie rzutu karnego nie wykorzystała Kamila Skrzyniarz.

Na początku drugiego kwadransa spotkania na parkiecie pojawiła się Agnieszka Kocela i od razu zdobyła dwie bramki na 7:5 i 8:5. Wcześniej na parkiet weszła jeszcze Dorota Małek i zawodniczkom Zdzisława Wąsa jeszcze trudniej było przełamać lubelska defensywę. Dobrze broniła również Ekaterina Dzhukeva. Sposób na nią po kilku próbach znalazła pięknym rzutem Alicja Fierka. Lublinianki odpowiedziało na to trafieniami Doroty Małek i Kristiny Repelewskiej i niespełna 6. minut przed przerwą lublinianki wyszły na 4-bramkowe prowadzenie 12:8. Natomiast pod koniec pierwszej połowy 17-krotne mistrzyni kraju wykorzystały to, że dwukrotnie przez dwie minuty grały w przewadze i jeszcze powiększyły swoje prowadzenie do 6 bramek. Duży udział w tym miała Valentina Nestsiaruk, która niedługo wcześniej pojawiła się na parkiecie. Białorusinka, która dwa dni wcześniej wróciła ze zgrupowania swojego kraju, w krótkim czasie rzuciła trzy bardzo ładne bramki.

Od początku drugiej połowy do składu wróciła Marta Gęga, której Sabina Włodek pozwoliła odpocząć w drugiej części pierwszej połowy. Po przerwie dalej świetnie broniła Dzhukeva, która między innymi wybroniła rzut karny. Przyjezdnym odrobić strat nie pomogły nawet trzy kary w lubelskim zespole (Marta Gęga, Dorota Małek, Joanna Drabik) i niewiele ponad 10 minut przed końcem meczu dalej przegrywały 6 bramkami (19:25). Dokładnie 6 minut przed końcem spotkania na parkiecie po długiej kontuzji pojawiła się Joanna Szarawaga.

W ostatnich kilku minutach kilka świetnych rzutów między innymi Agnieszki Koceli wybroniła Monika Wąż, co ustrzegło jej zespół jedynie przed wyższą porażką. Już po końcowej syrenie Honorata Syncerz mogła rzucić dla MKS Selgros Lublin 32. bramkę, ale trafiła w bramkarkę i ostatecznie zespół z Lublina wygrał z SPR Olkusz 31:25.

MKS Selgros Lublin – SPR Olkusz 31:25 (16:10)
Bramki: Marta Gęga – 6, Valentina Nestsiaruk – 5, Jessica Quintino – 4, Dorota Małek – 4, Agnieszka Kocela – 3, Kristina Repelewska – 3, Joanna Drabik – 3, Małgorzata Rola – 2, Patricia de Jesus – 1.

www.lubsport.pl

Powrót do aktualności