Aktualności
Po szóste zwycięstwo z rzędu


Nasze zawodniczki ruszyły w piątek rano do Jeleniej Góry, gdzie dzień później zmierzą się z miejscowym KPR w ramach szóstej kolejki spotkań PGNiG Superligi. W tym sezonie skrót SPR można odczytać jako Stałe Pokonywanie Rywali, ale drużyna spod Karkonoszy jest groźna na własnym parkiecie i o zwycięstwo wcale nie będzie łatwo.
To właśnie KPR odprawił nie tak dawno w hali przy ul. Złotniczej KSS Kielce, choć to kielczanki uchodziły za zdecydowanego faworyta tamtej rywalizacji. O lekceważeniu drużyny Małgorzaty Jędrzejczak nie ma więc mowy.
- Jedziemy z myślą o zwycięstwie – mówi naszemu portalowi bramkarka Weronika Gawlik. Przypomnijmy, że popularna „Wera” tydzień temu rozegrała najlepszy mecz w barwach SPR. – Doceniamy rywala złożonego głównie z młodych, zdolnych zawodniczek. KPR nie należy lekceważyć, choćby dlatego że z Jeleniej Góry wywodzi się taki talent jak Anna Baranowska – słusznie zauważa.
Trudno jednak nie postawić przed naszym zespołem zadania zdobycia kolejnych dwóch punktów do ligowej tabeli. Dodatkowym smaczkiem tego spotkania może być fakt, że jeśli Vistal wywalczy choćby oczko w piątkowej rywalizacji z KSS, przeskoczy SPR w tabeli. Wygrana w Jeleniej Górze naszych piłkarek przywróciłaby wtedy lidera Lublinowi. A przecież jak miło patrzeć na klasyfikację drużyn, gdy lubelska siódemka jest na jej szczycie.
Wiedzą to doskonale nasze dziewczyny, które szykują się do listopadowej konfrontacji z CSM (wym. Czeseme) Bukareszt, a przed spotkaniami z drużyną ze stolicy Rumunii czekają je już tylko trzy mecze w Superlidze i Pucharze Polski.
- Mając takiego sponsora jak PGE, musimy grać z dużą energią, a jak na razie tylko zapewniamy naszym kibicom wysokie napięcie do ostatnich minut – stwierdza z uśmiechem cytowana już bramkarka Gawlik.
Emocje to rzecz niezwykle piękna w kobiecym szczypiorniaku. Miejmy jednak nadzieję, że w sobotę będziemy mogli na spokojnie przekazać Wam kolejne dobre informacje z meczu naszego SPR. Nasze zawodniczki szóstym zwycięstwem z rzędu sprawiłyby na pewno wyśmienity prezent trenerowi Edwardowi Jankowskiemu, który kilka dni temu obchodził urodziny.
Przypominamy, że tradycyjnie wynik rywalizacji będzie można śledzić na koncie SPR Lublin SSA na facebooku, a kilka minut po końcowej syrenie relacja ze spotkania pojawi się na naszej stronie.





