Aktualności
Pogoń Baltica, czyli druga siła w Polsce

Szlagier kolejki, ligowy hit, mistrz kontra wicemistrz, czyli MKS Selgros vs Pogoń Baltica. Sobotnie spotkanie w hali Globus elektryzuje nie tylko kibiców w Lublinie. Niech nikogo nie zmyli stosunkowo niskie miejsce szczecinianek w tabeli. Dręczona w tym sezonie kontuzjami Pogoń to prawdziwy mocarz żeńskiego szczypiorniaka.
- Rosnącą siłę Pogoni obserwujemy już od kilku lat, a od zeszłego roku ten zespół przebojem wbił się w ścisłą czołówkę naszej ligi. Kiedyś mieliśmy tylko Lublin i długo, długo nic. Pogoń jest jedną z tych drużyn, które odwracają tę tendencję - zauważa nasza obrotowa Sylwia Matuszczyk.
To właśnie Pogoń była jedyną drużyną, która w zeszłym sezonie regularnym dwukrotnie gładko uporała się z MKS i - gdy okazało się że w finale ma przewagę swojego parkietu - była faworytem do złota. - Wtedy wydawało się, że zmienia się ligowy układ sił. Pogoń wyglądała na drugą potęgę i poważnie zagrażała Lublinowi. Choć nam aż taka straszna nie była, nie wiem czy miałyśmy na nią patent czy nam po prostu leżała, ale grało nam się ze Szczecinem lepiej niż z kilkoma innymi drużynami - wspomina Matuszczyk, która w sezonie 2015/2016 reprezentowała barwy Startu Elbląg.
Znakomity poprzedni sezon regularny i porażka w play-off sprawiły, że w Szczecinie z wielką radością przyjęto długo lobbowaną przez wiele drużyn zmianę systemu rozgrywek. Okazuje się jednak, że to mogła być przedwczesna radość. Obecne rozgrywki - głównie przez plagę kontuzji - są dla Pogoni znacznie słabsze. - Urazy pokrzyżowały im plany i źle to obecnie wygląda, spodziewam się jednak że na mecz z nami rywalki będą w optymalnej dyspozycji - komentuje "Syla". - Nie skreślałabym jeszcze szczecinianek i nie przesądzała, że straciły już szanse na mistrzostwo, wygląda jednak na to, że giną od własnej broni. To właśnie Szczecin chyba najbardziej chciał zmian w rozgrywkach i teraz najbardziej z tego powodu cierpi - kończy nasza zawodniczka.
W pierwszej rundzie, już za kadencji trenera Nevena Hrupca, MKS pewnie wygrał na wyjeździe 25:21. Było to nasze trzecie z rzędu zwycięstwo nad Pogonią (licząc play-off) i zaledwie czwarte w ostatnich trzech sezonach. Bilans za ten okres to cztery triumfy MKS, jeden remis i cztery wygrane Pogoni.
W sobotnim spotkaniu w naszych szeregach zabraknie kontuzjowanej Iwony Niedźwiedź. Niepewny jest występ Katarzyny Kozimur.





