LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Pojechały po komplet punktów

news-big

 

Czas na drugą ligową konfrontację mistrzyń Polski w 2019 roku. W sobotę, 19 stycznia biało-zielone zmierzą się na wyjeździe z KPR Ruchem Chorzów. Początek tej rywalizacji zaplanowano na godzinę 17.

MKS Perła Lublin przystępuje do najbliższego starcia po zwycięstwie 22:17 nad EKS Startem Elbląg w poprzedni weekend. To był jak dotąd jedyny mecz podopiecznych trenera Roberta Lisa w nowym roku.

- Za nami pierwszy mecz po bardzo długiej przerwie. Nie było to łatwe spotkanie, ale takiego się właśnie spodziewałyśmy. Wydaje mi się, że dopiero w drugiej połowie odpaliłyśmy to, co nam nakreślił trener - mówi Marta Gęga, rozgrywająca MKS Perła. - Cały czas mam z tyłu głowy to, że zaczęła się już druga runda. Przed nami niezwykle ważne mecze i każde potknięcie będzie dla nas bardzo niekorzystne. Mamy pewną stratę punktową do rywali w tabeli, ale piłka cały czas jest w grze. Liczymy na siebie i rzetelną grę od początku do końca każdej kolejki. Naszym celem jest umiejętne przenoszenie wariantów taktycznych wybranych przez trenera na konkretny mecz i zwyciężanie. Czeka nas teraz spotkanie z młodym i nieprzeciętnym zespołem, więc trzeba będzie się skupić na naszych zadaniach, by koniecznie przywieźć ze Śląska komplet punktów - dodaje.

Chorzowianki mają za sobą już trzy potyczki w 2019 roku. "Niebieskie" przegrały kolejno z Energą AZS Koszalin 23:29 u siebie, 33:41 z MKS Piotrcovią Piotrków Trybunalski na wyjeździe oraz 20:22 w delegacji z KPR Jelenia Góra w minioną środę w ramach rozgrywek Pucharu Polski. Tym samym, lubelski zespół powinien być bardziej wypoczęty od rywalek. Za naszą drużyną przemawiają ponadto większe doświadczenie oraz wyższa pozycja w tabeli PGNiG Superligi kobiet.

W pierwszej konfrontacji obu drużyn w obecnym sezonie, biało-zielone pokonały Ruch 30:15. - Oczywiście, że nie miałybyśmy nic przeciwko, żeby powtórzyć taki wynik - przyznaje rozgrywająca Aleksandra Rosiak. - W każdym meczu chcemy powtarzać to, co robimy dobrze i eliminować błędy. W sobotę powinnyśmy szybciej zacząć grać konsekwentnie aniżeli ostatnio ze Startem. Moim zdaniem tydzień temu prezentowałyśmy się dobrze w obronie, ale atak trochę szwankował. Trzeba to poprawić - kończy popularna "Rosi".

Powrót do aktualności