Aktualności
Polska pokonała Argentynę. Debiutanckie bramki Pauliny Masnej
Reprezentacj Polski w piłce ręcznej kobiet pokonała kadrę Argentyny 34:26. W seniorskiej drużynie narodowej zadebiutowała rozgrywająca MKS-u FunFloor Lublin Paulina Masna.
Biało-czerwone przebywają na zgrupowaniu w Elblągu. Za nimi pierwszy test przed skandynawskimi mistrzostwami świata, które rozpoczną się pod koniec listopada. W ramach tych przygotowań zaplanowano dwa starcia z reprezentacją Argentyny. Pierwsze z nich Polki wygrały 34:26. Na parkiecie pojawiły się trzy zawodniczki lubelskiego MKS-u FunFloor. Każda z nich trafiła do siatki. Debiutanckie bramki dla narodowej kadry zdobyła Paulina Masna. Popularna "Mania" cieszyła się z gola dwukrotnie. Cztery trafienia zapisała na swoje konto Magda Balsam. Jedną bramkę dołożyła Aleksandra Tomczyk.
- Gra dla reprezentacji Polski wiąże się z nieco innymi emocjami, niż starcia ligowe. Na pewno było też trochę stresu. Czuję się wyróżniona. Cieszę się, że trener mnie docenił i chciał zobaczyć, jak wygląda moja forma na tym zgrupowaniu – mówi Paulina Masna. – Chcę pokazywać się z dobrej strony. Do mistrzostw świata jeszcze sporo czasu. Nie wybiegam daleko w przyszłość. Myślę o tym, co dzieje się tu i teraz – dodaje zawodniczka.
Polki szybko wypracowały przewagę. W piątej minucie Magda Balsam trafiła na 5:1. Dwie minuty później skrzydłowa zespołu z Lublina ponownie zdobyła bramkę. W ciągu dziesięciu minut Polki rzuciły osiem goli. Ich rywalki trafiały dwa razy rzadziej. Wśród zawodniczek gości wyróżniała się Elke Karsten. Dzięki jej dobrej dyspozycji momentami gra była nieco bardziej wyrównana. Dobrze funkcjonowały polskie skrzydła w zestawieniu Balsam-Nocuń. W 22. minucie Aleksandra Tomczyk zdobyła bramkę na 13:9. Cztery minuty później po raz pierwszy dla seniorskiej reprezentacji Polski gola zdobyła Paulina Masna. Do przerwy nasza drużyna prowadziła 18:12.
- Były momenty, w których grałyśmy zbyt pasywnie w obronie. Rywalki wyrzucały nas z boiska na kary i potrafiły wykorzystać przewagę. Cały czas prowadziłyśmy, ale musiałyśmy odbudowywać wypracowaną przewagę – tłumaczy Masna.
Pierwsze cztery minuty po zmianie stron to aż cztery trafienia gości i tylko jeden gol biało-czerwonych. Wszystko szybko jednak wróciło do normy, czyli wyraźnej przewagi naszej reprezentacji. Gdy Paulina Masna trafiała po raz drugi w 52. minucie, nasz zespół prowadził 29:23. Zawodniczki z Argentyny do końca meczu trafiły jeszcze trzykrotnie. Polki zdobyły jeszcze pięć goli. Dwa z nich to trafienia autorstwa Magdy Balsam. Ostatecznie gospodynie wygrały różnicą ośmiu bramek 34:26. Trener Arne Senstad rotował składem. W drużynie narodowej debiutowały aż cztery zawodniczki.
Polki pokonały Argentynę po raz piąty w historii. Kadra Albicelestes jeszcze nigdy nie wygrała z biało-czerwonymi. Kolejne starcie obu reprezentacji w sobotę. Początek meczu o godzinie 20:45.
Polska – Argentyna 34:26 (18:12)
Polska: Płaczek, Zima – Zimny 3, Kobylińska 8, Balsam 4, Wiertelak 1, Matuszczyk 3, Górna 1, Tomczyk 1, Rosiak 1, Głębocka 2, Urbańska, Kochaniak-Sala 4, Uścinowicz, Masna 2, Nocuń 4
Argentyna: Carratu, Rosalez – Romero 1, Pizzo 1, Campigli 1, Brodsky, Mendoza 1, Gavilan, Garcia 2, Cavo 6, Gandulfo, Karsten 9, Benedetti 1, Bono 1, Casasola 1, Dalle Crode 1, Learreta 1





