LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Polska ponownie lepsza od Argentyny. Powrót do kadry Weroniki Gawlik

Drugie towarzyskie spotkanie polskiej reprezentacji z kadrą Argentyny w Elblągu nie przypominało czwartkowego meczu obu drużyn. Tym razem nie było mowy o spokojnej wygranej. Polki przez niemal cały mecz goniły wynik, ale ostatecznie wygrały 26:24.

Początek rewanżowego starcia należał do gości z Argentyny. Szczypiornistki z Ameryki Południowej szybko wyszły na prowadzenie. W czwartej minucie między słupkami polskiej drużyny pojawiła się Weronika Gawlik. To powrót lubelskiej golkiperki do bramki narodowej kadry po niemal dwuletniej przerwie. Zawodniczce drużyny z Argentyny nie udało się pokonać bramkarki biało-zielonych po próbie z rzutu karnego. W szóstej minucie jednak przyjezdne wygrywały już 4:1.

Pod koniec 13. minuty nasza skrzydłowa, Magda Balsam zdobyła bramkę kontaktową na 5:6. Pięć minut wcześniej do siatki trafiła też rozgrywająca MKS-u, Aleksandra Tomczyk. Biało-czerwone jednak wciąż nie potrafiły wyrównać. Argentynki szybko odbudowały trzybramkową przewagę. Balsam ponownie trafiła do siatki w 20. minucie. Do remisu jednak wciąż było daleko. Polska przegrywała z Argentyną 7:10. Goście prowadziliby wyżej gdyby nie niezwykła interwencja Weroniki Gawlik z 21. minuty. Chwilę później intencje Oli Tomczyk wyczuła bramkarka rywalek.

W 25. minucie na parkiecie pojawiła się czwarta reprezentantka biało-zielonych,  Paulina Masna. Niedługo później Argentynki wygrywały już 14:8. Do przerwy Polki odrobiły dwie bramki straty. Wynik pierwszej połowy rzutem na 11:15 ustaliła Masna.

Biało-czerwone po zmianie stron ruszyły do odrabiania strat. Wciąż jednak nie mogły się zbliżyć do rywalek na dystans krótszy, niż trzy gole. W 40. minucie goście prowadzili 18:13. Na kwadrans przed końcem spotkania przewaga Argentyny ponownie spadła do trzech trafień. Argentynki nie odpuszczały, a korzystny rezultat był niezmiennie odległy.

Bramka kontaktowa dla reprezentacji Polski stała się faktem na początku 54. minuty. W kolejnych minutach dwukrotnie kontakt ratowała Monika Kobylińska. Nadal jednak prowadziły przyjezdne. W końcu kapitan polskiej drużyny trafiła na remis 24:24 po akcji, która kilkukrotnie przeszła przez ręce Aleksandry Tomczyk. Prowadzenie gospodyniom dała Magda Balsam dwie minuty przed końcową syreną. Popularna "Baza" niedługo później ponownie perfekcyjnie wykończyła kontrę. Biało-czerwone wygrywały 26:24. Do końca meczu jeszcze jedną bramkę zdobyły przyjezdne.

Polska – Argentyna 26:25 (11:15)

Polska: Zima, Gawlik - Galińska 2, Kobylińska 8, Balsam 4, Wiertelak 1, Matuszczyk 2, Górna, Tomczyk 1, Masna 1, Rosiak 2, Urbańska 1, Michalak 2, Kochaniak-Sala 1, Uścinowicz, Zimny.

Argentyna: Rosalez, Carratu - Romero, Pizzo 3, Campigli 2, Brodsky, Mendoza, Gavilan 1, Garcia 1, Cavo 2, Gandulfo, Karsten 7, Benedetti 2, Bono 2, Casasola 5, Dalle Crode, Learreta.

Powrót do aktualności