Aktualności
Przegląd prasy #5: temat Vistalu wciąż żywy

Szlagier ostatniej kolejki w PGNiG Superlidze Kobiet nie przeszedł bez echa tak w lokalnych, jak i ogólnopolskich mediach. Gazety oraz portale poświęcają sporo miejsca na swoich łamach spotkaniu, które zdecydowało o zmianie lidera, zajmując się nim nawet kilka dni po ostatnim gwizdku.
Sportowefakty.pl w aż czterech artykułach poruszają ww. temat. W standardowej, pomeczowej relacji dziennikarz portalu odnotowuje wyjątkową formę Małgorzaty Roli oraz błyskawiczny powrót do wyśmienitej dyspozycji Iwony Niedźwiedź. W kolejnym tekście – obok samego faktu wygranej – SF podkreślają odrobienie strat z pierwszego meczu, a co za tym idzie powrót MKS na szczyt oraz wyróżniają Weronikę Gawlik, jako bohaterkę starcia. Trzeci, najkrótszy tekst dotyczy groźnego incydentu z udziałem Marty Gęgi, który – jak wszyscy wiemy – skończył się jedynie na strachu. Ostatni artykuł, autorstwa Małgorzatu Boluk, jest podumowaniem trzynastej serii spotkań. Główny akapit dotyczy oczywiście meczu MKS Selgros – Vistal. Pojawiają się tutaj takie określenia, jak „emocjonujący hit”, „pasjonujące starcie” oraz „świetny mecz”. Dziennikarka podnosi także ponownie tematy znakomitej postawy Gawlik oraz chwil grozy związanych z upadkiem Gęgi. Zgromadzona w sobotę publiczność w Globusie zamarła. Rozgrywająca mistrza Polski na dziesięć minut przed końcem spotkania z Vistalem Gdynia po próbie zablokowania rzutu jednej z zawodniczek groźnie upadła na parkiet i długo się z niego nie podnosiła. Do akcji musiał szybko wkroczyć sztab medyczny. Szczypiornistka została zniesiona z boiska na noszach i w trybie natychmiastowym zawieziona do szpitala. Na miejscu okazało się, że Marta Gęga miała dużo szczęścia. Badania nie wykazały poważnego urazu i mogła wrócić do domu – czytamy.
Więcej niż jeden artykuł nt naszego zespołu możemy znaleźć także na łamach Dziennika Wschodniego. DW w tekście „Hit dla MKS Selgros Lublin! Nagrodą fotel lider” opisuje zarówno sam przebieg spotkania, jak i podkreśla, iż mimo że MKS odzyskał pierwsze miejsce, to należy uważać, bowiem tyle samo punktów mają zarówno Vistal jak i Pogoń Baltica Szczecin. Dziennik przepytuje też Dagmarę Nocuń, zwracając uwagę na jej fantastyczną formę w tym sezonie. Padają pytania zarówno o to, jak i o grę w reprezentacji Polski. Dużo mi dało wypożyczenie do Olimpii-Beskid Nowy Sącz. Tam grałam po 60 minut w każdym meczu i zyskałam sporo pewności siebie. Dzięki temu wróciłam do Lublina znacznie mądrzejsza i mogę w obecnym sezonie pokazywać pełnię swoich umiejętności. A gra w reprezentacji to moje marzenie – mówi w wywiadzie Dagmara.
Bardzo spokojnie do sobotniej wygranej podchodzi z kolei Kurier Lubelski. KL dość szeroko komentuje mecz, poświęcając też sporo uwagi upadkowi Gęgi (gazeta ilustruje nawet na głównej stronie swój artykuł zdjęciem kontuzjowanej Marty), jednak na końcu tekstu dziennikarz, powołując się na nasz klubowy fanpage, uspokaja fanów, stwierdzając że reprezentacyjna rozgrywająca wyszła ostatecznie ze zdarzenia bez szwanku.
Na koniec Gazeta Wyborcza. „Mamy lidera” - obwieszcza krótko dziennik, podkreślając, że lublinianki z nawiązką odrobiły straty z pierwszego spotkania. Oprócz samego przebiegu meczu dziennikarz GW odnotowuje, że mistrzynie odrobiły straty z Gdyni z nawiązką, a także przytacza ciekawostkę związaną z osobą jednego z byłych trenerów MKS: Przed spotkaniem były wieloletni trener drużyny lubelskiej Edward Jankowski był dobrej myśli i twierdził, że MKS Selgros wygra pięcioma bramkami. Okazało się, że trafił w punkt. No cóż... co fachowiec, to fachowiec.





