Aktualności
PZP: Zabójcza końcówka Vipers, sześć bramek do odrobienia

MKS Selgros Lublin przez długi czas prowadził wyrównaną walkę w pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu Zdobywców Pucharów z Vipers w Kristiansand. Niestety ostatecznie, po niemal zabójczej końcówce w wykonaniu Norweżek, poległ 22:28. Rewanż za tydzień w hali Globus.
Spotkanie rozpoczęło się dla naszej drużyny znakomicie. Już w pierwszej akcji do siatki trafiła Alesia Mihadliova (jak się później okazało najskuteczniejsza zawodniczka meczu - 6 bramek). Potem walka toczyła się cios za cios. MKS wychodził co prawda kilkukrotnie na prowadzenie (najwyższe to 9:7 w 15 min), jednak wynik generalnie oscylował w okolicach remisu. Dopiero końcówka pierwszej połowy i przestój lublinianek pozwoliły Norweżkom zdobyć kilka bramek z rzędu i osiągnąć przed zmianą stron wyraźniejszą przewagę.
Po przerwie mieliśmy podobny scenariusz, co w pierwszej odsłonie. Najpierw do głosu doszedł MKS, z czasem jednak szczypiornistki Vipers poczynały sobie coraz śmielej. W szeregach lublinianek zmęczenie z każdą minutą coraz mocniej dawało znać o sobie. Należy pamiętać, że nasza drużyna jest zdziesiątkowana przez kontuzje (z tego powodu w Kristiansand nie zagrały Jessica Quintino, Kamila Skrzyniarz, Joanna Drabik, Honorata Syncerz oraz Kristina Repelewska), do tego ma bardzo napięty terminarz (w poprzednią środę grała w Elblągu, w kolejną czeka ją potyczka z Vistalem Gdynia), a trzy reprezentantki kraju grające w sobotę z Vipers (Weronika Gawlik, Agnieszka Kocela, Iwona Niedźwiedź) nie miały praktycznie chwili odpoczynku w okresie świąteczno-noworocznym ze względu na mistrzostwa świata. Na domiar złego "Koci" w jednej z pierwszych akcji podkręciła kostkę i musiała opuścić parkiet.

Brak sił "wyszedł" zwłaszcza w ostatnim kwadransie. W tym czasie MKS zdobył zaledwie jedną bramkę, a stracił aż sześć. Przegrana tyloma trafieniami nie odzwierciedla przebiegu całego spotkania i jest najwyższym wymiarem kary, jaki mógł spotkać nasz zespół. Nie oznacza to jednak, że jest nie do odrobienia. Należy pamiętać, że na rewanż w hali Globus (sobota, 16 stycznia, godz. 18) do składu powrócą prawdopodobnie Quintino i Repelewska, a być może też Drabik. To powinno być olbrzymie wzmocnienie dla naszej ekipy, dające nadzieje na to, że "come back" w dwumeczu jest realny do osiągnięcia.
Vipers Kristiansand - MKS Selgros Lublin 28:22 (15:13)
Vipers: Hauge, Lipman, Benestad Rosenvold E. - Andve, Benestad Rosenvold A., Bruskeland, Hall, Jonassen 10, Knippenborg 2, Kramer 4, Kristensen, Olsen, Olsson 2, Refsnes, Tomac 3, Weigelt 6.
MKS: Dzhukeva, Gawlik – Bijan 1, Niedźwiedź 3, Kocela 3, Rola, Gęga 4, Kozimur 2, Mihdaliova 6, Charzyńska, Drabik, Skrzyniarz, Szarawaga 3.
Sędziowali: Emil Blanck i Andreas Isen ze Szwecji.





