Aktualności
Raport z Malagi: witamy w deszczowej krainie

To był długi i wyczerpujący dzień dla piłkarek MKS Perły Lublin, które tuż przed czwartkowym południem dotarły do Malagi.
Pobudka przed piątą rano i półgodzinny transfer na wrocławskie lotnisko, gdzie mimo wczesnej pory zawodniczki tryskały humorem. – Którędy do Malagi? – zapytała głośno kapitan Weronik Gawlik, gdy tylko pojawiła się w terminalu odpraw. Sam lot trwający prawie 4 godziny układał się idealnie do momentu podchodzenia do fazy lądowania. Fatalna pogoda w Andaluzji, ulewy i wichury sprawiły, że, jak to ładnie określiła włoska stewardessa, samolot nieco „wierzgał”, ale doświadczone i obyte w podróżach szczypiornistki wiedziały, że są to typowe nieprzyjemności w niekorzystnych warunkach atmosferycznych. Sytuacja była pod całkowitą kontrolą pilota, a samo lądowanie mimo silnych podmuchów wiatru przebiegło wręcz perfekcyjnie.
- Słoneczna Hiszpania, Costa del Sol – sarkastycznie żartowano , gdy autokar wiozący naszą ekipę do hotelu wyjechał z podziemnego parkingu i wszyscy zobaczyliśmy, że w Maladze się „powodzi, ale jeszcze nie przelewa”. Na szczęście jest ciepło, bo temperatura nie spada poniżej 15 stopni Celsjusza. Filmik z wejścia do hotelu skąpanej w deszczu ekipy MKS robi szczególne wrażenie w zestawieniu z zimową aurą w Polsce. Późnym popołudniem pogoda znacznie się poprawiła, wyszło słońce, nieco zelżał wiatr, a same zawodniczki, mające długą przerwę po obiedzie mogły zażyć świeżego, hiszpańskiego powietrza. Trener Robert Lis z kolei analizował dokładnie grę naszych rywalek, zwracając uwagę na kilka wyróżniających się postaci. Z oczywistych względów nie ujawnimy, o kogo chodzi, natomiast kto śledził tegoroczne mecze drużyny Rinconu Fertilidad, z pewnością sam wskazałby kluczowe postaci wśród ćwierćfinalistek Pucharu Challenge. Przewagą Hiszpanek będzie wprawdzie własny parkiet, natomiast jest szansa, że lublinianki w dwumeczu wspierać będzie polska grupa nastolatków, która przyjechała do Malagi na kurs językowy.
Sam hotel, w jakim zakwaterowano naszą ekipę kilkanaście kilometrów od głównego miasta najlepsze lata dawno ma za sobą, a dziś jest głównie oazą spokoju dla pensjonariuszy w podeszłym wieku. Dla seniorów organizowane są zawody w bingo i inne atrakcje umilające nieco pobyt w Andaluzji. Bez zbędnej ironii można napisać też, że Malaga leży w tej samej strefie czasowej co Lublin, tu też jest 2018 rok, ale Internet zapewniony przez obiekt działa jedynie w pobliżu recepcji. Do wszystkich niedogodności podchodzimy jednak z należytym spokojem, starając się szybko znaleźć rozwiązania pojawiających się problemów czy nieporozumień.
O 20.30 nasza ekipa ruszyła na oficjalną sesję treningową do hali Ciudad Deportiva Carranque, w której miał się odbyć piątkowy mecz. Odbędzie się gdzie indziej, w Vals Sport Ciudad Jardin bo ze względu na zapowiadane ulewy organizatorzy boją się o przeciekający, wiekowy dach obiektu. Zajęcia odbyły się bez przeszkód i urazów.
Na piątkowy poranek zaplanowano spotkanie techniczne z czeskimi sędziami i delegatem z Malty. Mecz rozpocznie się o 20.30 i ma być transmitowany przez profil klubu z Malagi na Facebooku.
Z Malagi Michał Pomorski





