Aktualności
Raport ze zgrupowania kadry: dzień #2

Trwa zgrupowanie kadry narodowej w Koszalinie przed meczami el. ME oraz kwalifikacjami do igrzysk w Rio. Do reprezentacji powołane zostały cztery nasze zawodniczki. Na bieżąco będziemy Was informować o przebiegu zgrupowania za pośrednictwem raportów od Weroniki Gawlik, kapitan MKS Selgros.
Weronika Gawlik, kapitan MKS Selgros Lublin i bramkarka reprezentacji Polski:
Po ostatnim meczu sezonu zasadniczego w Kościerzynie (2 marca - przyp. aut.) nie wracałyśmy już do Lublina i razem z dziewczynami (obok Gawlik powołania dostały także Agnieszka Kocela, Joanna Drabik i Marta Gęga, a na liście rezerwowej znalazły się Kristina Repelewska oraz Joanna Szarawaga - przyp. aut.) pojechałyśmy do Koszalina. Nie było sensu wracać już do Lublina, bo byśmy tylko traciły czas i siły na daleką podróż.

Zgrupowanie zaczęło się w czwartek od wspólnego obiadu. Wtedy też usłyszałyśmy parę zdań od Kima Rasmussena. Trener krótko powiedział o tym, co nas czeka, chociaż nikogo nie trzeba było chyba uświadamiać nt rangi zbliżających się spotkań. O godz. 19 miałyśmy pierwszy trening w hali. Jest nas sporo, choć nie wszystkie dziewczyny jeszcze dotarły na miejsce. Wciąż czekamy na te, które na co dzień grają za granicą.
Drugi dzień zaczęłyśmy od siłowni, potem odpoczynek, obiad, a wieczorem standardowo trening. Na razie zajęcia są lekkie, wiadomo, że to początek. W wolnym czasie część z nas pojechała do miasta na jakieś zakupy, a część po prostu odpoczywała. Atmosfera jest sympatyczna, fajnie było się spotkać z niektórymi dziewczynami, z którymi dawno się nie widziałyśmy.





