Aktualności
Raport ze zgrupowania kadry: dzień #6

Trwa zgrupowanie kadry narodowej w Koszalinie przed meczami el. ME oraz kwalifikacjami do igrzysk w Rio. Do reprezentacji powołane zostały cztery nasze zawodniczki. Na bieżąco informujemy Was o przebiegu zgrupowania za pośrednictwem raportów od Weroniki Gawlik, kapitan MKS Selgros.
Weronika Gawlik, kapitan MKS Selgros i bramkarka reprezentacji Polski:
Sobota była dla nas ciężkim dniem. Miałyśmy wtedy dwa treningi i to był pierwszy raz na zgrupowaniu, gdy poczułyśmy zmęczenie. Niedziela była znacznie luźniejsza. Miałyśmy tylko siłownię, a więc był czas na wypoczynek. Miałyśmy wolne całe popołudnie. Część dziewczyn wykorzystała to na spotkania ze znajomymi, a część z nas - w tym ja - poszła do kina na "Planetę singli". Było bardzo sympatycznie, bo poszliśmy sporą grupą. Potem była kolacja i powrót do hotelu. Można powiedzieć, że to był dzień odpoczynku od piłki ręcznej.
W poniedziałek znowu wróciłyśmy do ciężkich treningów i znowu miałyśmy je zaplanowane rano i wieczorem. Ten drugi był trochę dłuższy niż zwykle. Dodatkowo po nim rozegrałyśmy nieoficjalny sparing z męską drużyną z Koszalina. Było dziwnie. Nie traktowali nas ulgowo, mocno walczyli. To było nowe doświadczenie, bo męska ręczna to inna technika, czy inna siła rzutu, ale parę piłek udało mi się odbić (śmiech).
%20(13).jpg)
Wtorkowy poranek był luźniejszy i poświęcony przygotowaniom taktycznym przed meczem z Węgierkami (pierwszy mecz el. ME zaplanowano na środę, 9 marca na godz. 20.30 - przyp. aut.). Po południu czekała na nas niespodzianka, bo zostałyśmy zaproszone na obiad do restauracji i dostałyśmy kwiaty z okazji Dnia Kobiet. Po południu zaliczyłyśmy jeszcze jeden trening, ostatni przed środowym meczem.





