Aktualności
Rasmussen chwali lublinianki

Kadra narodowa Polski z czterema piłkarkami SPR Lublin w składzie zremisowała w Londynie 30:30 z reprezentacją Chin.
- Very, very good – tak podsumował grę Agnieszki Koceli selekcjoner Kim Rasmussen. Popularna „Koci” zdobyła aż sześć bramek dla reprezentacji, co jest jej rekordem w krótkiej historii występów z orzełkiem na piersi. Warto podkreślić, że lewoskrzydłowa naszej drużyny weszła na boisko dopiero po kwadransie i miała wysoką, 86% skuteczność rzutów. Dużo ciepłych słów usłyszała też Małgorzata Stasiak, która pojawiła się na parkiecie w drugiej połowie i trzykrotnie zaskoczyła rywalki, notując 100% skuteczność rzutów. W obronie w pierwszej odsłonie spotkania występowała Alina Wojtas, natomiast bramki Polek strzegła długo Anna Baranowska.
- Grało mi się naprawdę dobrze – przyznała po spotkaniu Agnieszka Kocela, wyrażając jednocześnie żal, że Polkom nie udało się ostatecznie wygrać. – Mamy nadzieję, że ze Słowacją zdobędziemy dwa punkty i wywalczymy awans do dalszych gier- dodała.
Rasmussen, który powołał Kocelę i Stasiak w ostatniej chwili w miejsce kontuzjowanych Pielesz, Szwed i Koniuszaniec miał więc powody do zadowolenia. W piątek Polki zagrają ze Słowacją. Dwie najlepsze drużyny z każdej z grup awansują do półfinału.
Chiny – Polska 30:30 (17:15)
Polska: Baranowska, Mikszto - Niedźwiedź 10, Kocela 6, Obrusiewicz 5, Stasiak 3, Dworaczyk 2, Królikowska 2, , Kulwińska 1, Byzdra 1, Załęczna, Wojtas, Sądej, Wilamowska





