LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Remis z Elblągiem

news-big

 

MKS Selgros zremisował w 1 kolejce PGNiG Superlidze w Lublinie ze Elbląg 26:26 (15:11). Losy meczu ważyły się do ostatnich sekund. Punkt dla mistrzyń Polski uratowała Joanna Drabik.

Lublinianki obawiały się tego spotkania. Miały w pamięci spotkanie przedsezonowe, które wygrały zaledwie jedną bramką. Wówczas bohaterką była Sołomija Szywierska, bramkarka Startu. "Znów to zrobiła. Zatrzymała nas, a my jej w tym pomogłyśmy" - mówiła po meczu rozczarowana Iwona Niedźwiedź.

Początek spotkania nie zapowiadał tak ciężkiej przeprawy. Lublinianki szybko wypracowały sobie bezpieczną przewagę, którą utrzymywały przez 30 minut. "Cztery bramki przewagi do przerwy, to tak naprawdę żadna przewaga" - opisuje sytuację Marta Gęga, najskuteczniejsza zawodniczka Selgrosu, autorka 8 bramek.

O dekoncentracji w drugiej części meczu zatem nie mogło być mowy. To usposobione zawodniczki z Elbląga wzięły się do ciężkiej pracy. Sporo zamieszania robiła Sylwia Matuszczyk. To właśnie z nią najwięcej problemów miały lublinianki. Jeśli nie rzucała bramek, to odsyłała którąś z zawodniczek Selgrosu ławkę kar.

"Dobitnie odczułyśmy brak Alesii Migdaliowej, zwłaszcza w obronie" - dodaje Gęga. I faktycznie tak było. Migdaliowa, która w ostatnich dniach narzekała na ból pleców, musiała dostać wolne. A jej brak odbił się czkawką.

M.G.

Powrót do aktualności