LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Remisujemy w Metz

news-big

 

 Piłkarki ręczne MKS Selgros Lublin zremisowały z Metz Handball 30 do 30, mimo że dwie minuty przed końcem spotkania prowadziły trzema bramkami. Trzy sekundy przed ostatnią syreną, grające w przewadze dwóch zawodniczek, gospodynie rzuciły wyrównującą bramkę.

 

Arcyważne spotkanie z Metz Handball od pierwszych minut rozpoczęły Ekaterina Dzhukeva na bramce,Agnieszka Kocela i Jessica Quintino na skrzydłach, Dorota MałekMarta Gęga i Alesia Mihdaliova na rozegraniu oraz Joanna Drabik na kole. Kiedy lublinianki przechodziły do ataku na boisko wchodziłaValentina Nastsiaruk, która zmieniała swoją rodaczkę.

Spotkanie rozpoczęło się od obron obu bramkarek, a po rzutach kolejno Gęgi, Nestsiaruk i Koceli lublinianki wyszły na prowadzenie 3:1. Duzy udział w dobrym początku podopiecznych Sabiny Włodek miała też Dzhukeva, która wybroniła kilka bardzo trudnych rzutów. Jednak po kontrze Luciano w 9. minucie był już remis 4:4. Z kolei trzy minuty później po dwóch rzutach karnych z rzędu Baudouin na prowadzenie wyszły gospodynie 6:5

Kwadrans po rozpoczęciu meczu zespół z Koziego Grodu najpierw odzyskał prowadzenie, a następnie po akcji Joanny Drabik powiększył swoją przewagę do trzech bramek 10:7. Później mistrzynie Polski miały większe problemy ze skutecznością i na parkiecie od razu pojawiła się Kristina Repelewska. Ta zmiana nie pomogła i na parkiet wróciły Marta Gęga i Dorota Małek, które miały okazje chwile odpocząć. To od razu dało efekt w postaci przejęcia piłki w obronie i wyprowadzenia kontrataku, który zakończyła Jessica Quintino i lublinianki znów osiągnęły przewagę trzech bramek 12:9.

Niespełna cztery minuty przed końcem pierwszej połowy dwie minuty kary otrzymała Repelewska, co francuski zespół wykorzystał do wyjścia na prowadzenie 14:13. Chwile wcześniej trenerka Sabina Włodek wzięła czas, ale rozmowa z drużyną nie zapobiegła utracie trzech bramek i lublinianki na przerwę zeszły z myślą, że drugą połowę będą musiały rozpocząć od odrabienia straty jednej bramki.

Po przerwie na parkiecie pojawiła się Katarzyna Kozimur, która zaczęła od straty, ale na jej szczęście kolejną znakomitą obroną w sytuacji sam na sam wykazała się Dzhukeva. Z kolei chwile później karę dwóch minut otrzymała kapitan drużyny Dorota Małek i lublinianki znów musiały radzić sobie w osłabieniu. Grające jedną mniej piłkarki ręczne z Koziego Grodu miały problemy z zakończeniem swoich akcji, ale Francuzki tym razem nie wykorzystały przewagi i w 35. minucie wciąż prowadziły tylko 16:15.

Z kolei w 38. minucie po raz pierwszy w osłabieniu grały podopieczne trenera Jeremy’ego Roussela . 17-krotne mistrzynie Polski wykorzystały to do doprowadzenia do remisu 19:19. Niewiele ponad kwadrans przed końcową syreną lublinianki znów grały w przewadze, co tym razem wykorzystały do powrotu na prowadzenie 23 do 22.

W 47. minucie po raz pierwszy na bramce pojawiła się bohaterka pierwszego starcia z francuskim zespołem Aleksandra Baranowska, która od razu popisała się przynajmniej dwoma znakomitymi interwencjami dzięki czemu zespół Koziego Grodu dziesięć minut przed końcem meczu wyszedł na dwubramkową prowadzenie 25:23.

Chwile później dwiema minutami została ukarana Joanna Drabik i Francuzki doprowadziły do remisu 25:25. Podopieczne Jeremy’ego Roussela podwyższyły obronę, ale nie wytrąciło to z równowagi lublinianek, które trzy minuty przed końcem meczu prowadziły 30:27.

  1. w 58. minucie karę dwóch minut otrzymała Marta Gęga i gospodynie szybko rzuciły 28 i kontaktową 29 bramkę. Trzy sekundy przed końcową syreną lublinianki grały już w podwójnym osłabieniu, a Francuzkom pozostało jedynie wykonanie rzutu wolnego, który zamieniły na bramkę numer 30 i spotkanie ostatecznie zakończyło się podziałem punktów. Ten remis jednak znacznie przybliża lublinianki do awansu do kolejnej rundy Ligi Mistrzyń.

Metz Handbal – MKS Selgros Lublin 30:30 (14:13)

MKS Selgros Lublin:

Bramki: Agnieszka Kocela – 6, Dorota Małek – 5, Marta Gęga – 4, Joanna Drabik – 4, Jessica Quintino – 4, Alesia Mihdaliova – 3, Kamila Skrzyniarz – 2, Valentina Nestsiaruk -1, Kristina Repelewska – 1.

Karne: 3/3 (Dorota Małek)

Kary: Dorota Małek – 6′, Marta Gęga – 4′, Kristina Repelewska – 4′, Joanna Drabik – 2′

Metz Handball:

Bramki: Ana Gros – 7, Paule Baudouin – 7, Nina Kamto Njitam – 4, Claudine Mendy – 4, Jurswailly Luciano – 3, Grace Zaadi Deuna – 3, Ekaterina Andryushina – 1, Kristina Lisscevic – 1.

Karne: 3/4 (Paule Baudoin)

Kary: Nina Kamto Njitam – 4′, Claudine Mendy – 4′, Jurswailly Luciano – 2′.

 

www.lubsport.pl

Powrót do aktualności