LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Robert Lis: Diabeł tkwi w szczegółach

news-big

 

Trener MKS Perła Lublin Robert Lis, ocenia pierwsze mecze kontrolne w wykonaniu lubelskiego zespołu przed nadchodzącym sezonem 2018/19.

Jak można podsumować pierwsze sparingi tego lata?
To było takie spokojne granie. Może mieliśmy trochę za bardzo okrojony skład i nie wszystko można było wypracować, ale po wyjściu z siłowni i stadionu tego typu mecze są przydatne. Dziewczyny wystąpiły w porządnych spotkaniach i mogły zacząć łapać rytm oraz zgrywać się ze sobą. Szczególnie mam tu na myśli Mię Moldrup oraz Asię Szarawagę, która w zasadzie tylko teoretycznie wiedziała co ma robić na boisku, bo ostatnio mniej z nami trenowała. Ale biorąc pod uwagę ilość zajęć, jakie odbyła z zespołem, to byłem z jej gry bardzo zadowolony.

Co było przyczyną osłabionego składu w Elblągu? Czy w zespole pojawiły się poważne kontuzje?
Na szczęście nie, ale Agnieszka Kowalska i Ewa Urtnowska nie mogły zagrać w Elblągu. Nadal jeszcze czekamy na Valę Nestsiaruk, która niedługo powinna być do dyspozycji. Teraz do grona zawodniczek z urazami dołączyła Kinga Achruk, której "spięło" plecy i w zasadzie zagrała z nami tylko jeden mecz. Przez to Ola Rosiak musiała występować na środku, a to nie jest jej nominalna pozycja. Mieliśmy trochę eksperymentów, ale one się przydadzą i przed sezonem będziemy przygotowani na wszystkie warianty taktyczne.

Są elementy gry, z których może pan być szczególnie zadowolony lub takie, które zwłaszcza należy poprawić?
Myślę, że tu chodzi o detale, które będziemy korygować po analizie materiału wideo. Podkreślę jeszcze raz, że najważniejsze było to, że nasze nowe zawodniczki dostały pierwsze granie, które było im bardzo potrzebne. Wdrażanie się podczas treningów i meczów to dwie różne sprawy. Wiadomo, że mamy wiele rzeczy do poprawy, bo jak to się mówi – diabeł tkwi w szczegółach, więc są one bardzo ważne. I na nich się skupimy.

Biorąc pod uwagę, że zespół przystąpił do pięciu sparingów w ciągu trzech dni po bardzo ciężkich treningach i w okrojonym składzie, to rezultaty były dobre.
Tak, z wyników można być zadowolonym, ale na tym etapie chodzi o inne aspekty. Staraliśmy się grać tak, żeby przećwiczyć to nad czym pracowaliśmy zarówno w obronie, jak i w ataku. Jak na ten moment przygotowań to realizacja naszych założeń taktycznych wyglądała dosyć dobrze.

Jakie są plany drużyny na najbliższe dni?
Niedziela jest wolna. Od poniedziałku do środy mamy pięć jednostek treningowych, a następnie jedziemy do Budapesztu na kolejny turniej, gdzie zagramy następne trzy mecze sparingowe. Wyjeżdżamy na Węgry w środę po południu i wracamy stamtąd z soboty na niedzielę.

Powrót do aktualności