LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Robert Lis: Wszyscy jesteśmy wkurzeni

news-big

 

W niedzielny wieczór MKS Perła Lublin przegrał na wyjeździe z Metraco Zagłębiem Lubin 22:27. Jak to spotkanie podsumował trener biało-zielonych, Robert Lis?

- Przez 45 minut nasza gra wyglądała bardzo dobrze i przez większość tego czasu prowadziliśmy jedną lub dwoma bramkami. Niestety, później wszystko się zacięło. I tak jak w zeszłym sezonie właśnie w takich momentach udawało nam się przełamywać przeciwnika w końcówkach, to tym razem było odwrotnie. Gra się posypała i wpadliśmy w dołek, z którego nie zdołaliśmy się podnieść, konsekwencją czego była porażka różnicą pięciu bramek. Wiem, że mecz trwa 60 minut, ale zanim rozpoczął się ostatni kwadrans spotkania w Lubinie, to rozgrywaliśmy najlepsze zawody w tym sezonie. Dziewczyny walczyły i wszystko funkcjonowało bardzo przyzwoicie, lecz później nastąpił impas - uważa szkoleniowiec.

Mistrzynie Polski nie mogą zbyt długo rozpamiętywać niedzielnej przegranej, ponieważ już we wtorek zagrają kolejny mecz w Jeleniej Górze, gdzie zespół pojechał prosto z Lubina. - Na pewno nie zwieszamy głów. To jest sport i nikt nie ma patentu na wygrywanie. Zawsze robimy wszystko, żeby każdy następny mecz grać coraz lepiej, a wnioski wyciągniemy po pierwszej rundzie, która zbliża się do końca. Wszyscy jesteśmy wkurzeni wynikami, które do tej pory osiągnęliśmy. Jednak teraz nie potrzebujemy nerwowych ruchów i rewolucji, ponieważ takowa już się dokonała. Nadal potrzeba cierpliwości. Rozumiem, że nie wszystkim się to podoba, ale taka jest rzeczywistość - podkreśla trener Lis.

Lublinianki będą mieć w tym tygodniu dwie okazje do rehabilitacji za porażkę z Metraco Zagłębiem. Oprócz wtorkowego meczu w Jeleniej Górze, biało-zielone czeka także konfrontacja przed własną publicznością z E.S Besancon Feminin w Pucharze EHF. - Obecnie analizujemy przyczyny przegranej w Lubinie, a także skupiamy się na starciu z KPR. Potem przygotujemy się do potyczki z Francuzkami. To nawet dobrze, że możemy zagrać w lidze, jeszcze przed pucharowym spotkaniem. Tylko my tak naprawdę wiemy jak bardzo wszyscy jesteśmy na siebie źli, bo wspólnie przeżywamy te chwile razem. Chcemy reagować lepiej i będziemy to robić - kończy szkoleniowiec MKS Perła.

Powrót do aktualności