LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Rok 2011 dla SPR-u w 365 słowach

news-big

 

pge_podziekowania

Dziś pierwszy dzień 2012 roku. Jaki był miniony rok dla naszych piłkarek?

Zaczęło się niepomyślnie, bo od dwóch ligowych przegranych ze Startem i Zagłębiem. Znacznie ważniejsze rzeczy działy się jednak poza boiskiem, bo jeszcze w grudniu 2010 los wielokrotnych mistrzyń Polski wisiał na włosku. W nowy rok nasze piłkarki weszły z nowym prezesem w osobie Sławomira Bracława i nowym–starym trenerem w postaci Edwarda Jankowskiego. Wcześniejszy szkoleniowiec Grzegorz Gościński przejął elbląski Start, i ”na starcie”, o czym już wspomnieliśmy, pokonał naszą drużynę. Z miesiąca na miesiąc forma SPR-u wyraźnie rosła. W marcu jednak lubelscy kibice przeżyli wiele stresów, gdyż Piotrcovia w pierwszym spotkaniu ¼ play-off niespodziewanie zwyciężyła w hali Globus. Tydzień później SPR wygrało wysoko na wyjeździe, ale kto pamięta przebieg tamtego spotkania, wie że wyrównana rywalizacja trwała aż do 50 minuty. Paradoksalnie nasze piłkarki miały mniej problemów w półfinałowych konfrontacjach z Vistalem Łączpolem Gdynia. Wygrana 3:1 zapewniała już wtedy przynajmniej srebrny medal. W wielkim finale o włos lepsze okazało się Zagłębie, które jedno ze spotkań wygrało po dogrywce, a w decydującej potyczce rzuciło tylko o jedną bramkę więcej. Przemilczając przez grzeczność zachowanie miejscowej publiczności w lubińskiej mikroskopijnej hali , tamten mecz był ostatnim oficjalnym spotkaniem trzech ikon naszego klubu – Moniki Marzec, Izabeli Puchacz i Sabiny Włodek. Pod koniec maja lubelskie legendy żegnała burza braw na tradycyjnym podsumowaniu sezonu zorganizowanym w historycznej hali Mosir przy Alejach Zygmuntowskich.

W nowy sezon nasze piłkarki znów wkraczały niepewne sytuacji organizacyjnej klubu. Poza wspomnianą „wielką trójką”, zespół opuściły Justyna Jurkowska i Kamila Skrzyniarz. Nowymi twarzami zaś były Agnieszka Kocela oraz Valentina Nestsiaruk. Sceptycy straszyli, że lublinianki mogą stać się ligowym średniakiem, tymczasem 24 punktów na 26 możliwych w rywalizacji o mistrzostwo Polski zdobyte jesienią 2011 roku zaprzeczyło takim przewidywaniom. Szkoda jedynie, że w Pucharze EHF nie udało się wyeliminować rumuńskiego CSM Bukareszt, sprawiającego wrażenie drużyny zdecydowanie do pokonania. Poza pierwszymi sukcesami marketingowymi warto podkreślić, że SPR w tym czasie rozpoczęło szereg akcji prospołecznych, które mają promować zarówno piłkę ręczną w regionie, jak i budować pozytywny wizerunek sportowej wizytówki Lubelszczyzny. Oby nowy 2012 rok przyniósł naszym kibicom wielu niezapomnianych przeżyć, a dla SPR-u był pasmem powodzeń na każdym polu. Niech nam się darzy!

 

 


Powrót do aktualności