LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Rostov - Don pierwszym rywalem lublinianek w Lidze Mistrzyń

news-big

 

W sobotę 5 października o godzinie 15.00 lublinianki zmierzą się na wyjeździe, w pierwszej kolejce EHF Champions League z zespołem Rostov - Don.


Drużyna Mistrza Rosji z Rostova nad Donem będzie pierwszym przeciwnikiem biało – zielonych w Lidze Mistrzyń. Rywalki MKS to pięciokrotne mistrzynie Rosji, zwyciężczynie Pucharu EHF w 2017 roku oraz dwukrotne finalistki Final Four Ligi Mistrzyń.

Rosjanki w ubiegłorocznej edycji EHF Champions League osiągnęły świetny wynik, przegrywając dopiero w finale z węgierskim  Gyor i kończąc udział w najważniejszym z europejskich pucharów na drugim miejscu. Apetyty na osiągnięcie kolejnego finału, a nawet wygranie całych rozgrywek są w drużynie z Rostova coraz większe. Trener Ambros Martin, który czterokrotnie triumfował w Lidze Mistrzów z drużyną Gyor, tonuje jednak nastroje:
„Naszym głównym celem jest pokazanie dobrej i atrakcyjnej piłki ręcznej. Chcemy grać coraz lepiej, krok po kroku skupiać się na kolejnym meczu, a na końcu zobaczymy, co osiągnęliśmy. Oczywiście stawiamy sobie wysokie cele, ale najważniejszy jest sposób, w jaki staramy się je zdobyć. ”

Rostov jest drużyną znaną z twardej i efektywnej obrony. Głównym celem jaki stawia przed drużyną sztab szkoleniowym jest zdynamizowanie gry w ataku. Z pewnością główny ciężar spoczywał będzie na rozgrywającej Annie Wyakhirevej – MVP Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, a także powracających do zdrowia Anie Pauli Rodrigues oraz Milanie Tazhenovej. Tak naprawdę jednak, każda z zawodniczek Mistrzyń Rosji jest w stanie wziąć na siebie ciężar gry i przechylić szalę zwycięstwa. Wystarczy stwierdzić, że w kadrze Rostova znajduje się 14 reprezentantek kraju. Głównie Rosji, ale również Ukrainy, Brazylii, Holandii czy Niemiec.
Zawodniczki MKS Perła czeka więc na początek przygody z Ligą Mistrzyń niezmiernie trudna przeszkoda. Na całe szczęście niespodzianki wpisane są w rywalizacje sportową, a na lubliniankach nie ciąży presja i zrobią wszystko żeby przeciwstawić się rosyjskiemu potentatowi.

 

Powrót do aktualności