Aktualności
Ruch zdemolowany: 43 bramki MKS Perły!

To była istna egzekucja: ekipa MKS Perła Lublin po koncertowej grze (zwłaszcza w drugiej połowie) zdemolowała Ruch Chorzów i zwycięzyła aż 43:21! Z kompletem zwycięstw lubelski zespół jest oczywiście liderem tabeli. Pozostanie nim przynajmniej do połowy października, bowiem teraz liga pauzuje ze względu na zgrupowanie reprezentacji.
Przed środowym starciem ze świecą można było szukać takich, którzy obstawiliby scenariusz, w którym Ruch nawiązuje skuteczną walkę z utytułowaną ekipą gospodarzy.
Jednak ku zdziwieniu ponad 1000 kibiców zgromadzonych w hali Globus, chorzowianki przez długie minuty dotrzymywały kroku lubelskim szczypiornistkom. Nawet pomimo aż 22 straconych bramek w pierwszej połowie, przyjezdne mogły uznać tę część gry za stosunkowo udaną. A to za sprawą ich sprawnie funkcjonującego ataku; po 30 minutach Ruch miał na koncie aż 16 trafień. W tym sezonie jeszcze nikt tak skutecznie nie sforsował obrony MKS.
- W przerwie usłyszałyśmy kilka słów od sztabu szkoleniowego i wyszłyśmy na drugą część dwa razy bardziej skoncentrowane. To podziałało, bo szybko zdominowałyśmy rywalki - mówi Valentina Nestsiaruk, która została wybrana MVP tego spotkania.
Wspomniana druga połowa to była istna demolka przyjezdnych. MKS grał pewnie, skutecznie, a co równie ważne także bardzo przyjemnie dla oka, co lubelska publiczność raz po raz doceniała gromkimi brawami.
W efektownych zagraniach brylowała Marta Gęga, często niekonwencjonalnie zagrywając do swoich koleżanek.
Niepoprawni optymiści w pewnym momencie zwietrzyli nawet szansę na zdobycie 50 bramek przez gospodynie, ostatecznie zakończyło się "tylko" na 43 trafieniach, co jest i tak fantastycznym rezultatem.
Z rzeczy godnych uwagi warto jeszcze odnotować debiut w pierwszym składzie Aleksandry Januchty, która choć broniła dobrze, miała do siebie pewne zastrzeżenia. - Powinnam była złapać więcej piłek - kręci głową Januchta. - Cieszę się jednak, że dostałam szansę. Takie mecze mi pomogą i mam nadzieję, że w kolejnych będzie znacznie lepiej - dodaje.
Teraz MKS czeka ponad dwutygodniowa przerwa (zgrupowanie kadry). Do ligowych zmagań lublinianki wrócą 7 października, kiedy to zagrają w Jeleniej Górze z KPR. Będzie to początek serii aż czterech meczów na wyjeździe. Do Lublina MKS Perła zawita dopiero w listopadzie; na początku miesiąca (04.11) podejmie w szlagierowym starciu Vistal Gdynia.
MKS Perła Lublin - Ruch Chorzów 43:21 (22:16)
MKS Perła: Januchta, Besen - Achruk 6, Gęga 6, Rola 5, Nocuń 5, Nestsiaruk 5, Repelewska 4, Drabik 4, Rosiak 3, Matuszczyk 3, Petkovska 2.
Ruch: Jaśkiewicz, Bednarek - Drażyk 5, Jasinowska 4, Rodak 3, Stokowiec 3, Lesik 2, Nimsz 2, Tyszczak 1, Piotrkowska 1.
Widzów: 1200





