LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Siódmiak: Jestem miło zaskoczony

news-big

 

siodmiak_1

- Było bardzo dużo ludzi. To cieszy, że na kobiecą piłkę ręczną przychodzi tyle osób. Kibice izawodniczki stworzyli fajne widowisko - mówi Artur Siódmiak, były reprezentant Polski.

Bohater biało-czerwonych z mistrzostw świata z 2009 roku pojawił się w Lublinie jako komentator Polstatu Sport. W przerwie niedzielnego spotkania SPR z KGHM Zagłębiem Lubin poprowadził na parkiecie konkurs dla kibiców „rzut Siódmiaka”.

- Pierwszy raz miałem okazję komentować spotkanie żeńskiej ekstraklasy i miło jestem zaskoczony poziomem - uważa Siódmiak. - Mecz stał na bardzo wysokim poziomie i nie na darmo nazwany był szlagierem. Moim zdaniem wygrała drużyna, która była lepsza w każdym elemencie. Zagłębie zagrało bardzo agresywnie w obronie i dzięki dobrej współpracy z bramkarkami wypracowało przewagę. W ataku zawodniczki z Lubina grały długie akcje. Wykorzystały każdy błąd i potknięcie SPR. Jeśli chodzi o gospodynie, to tutaj nie funkcjonowało przez tą agresywną defensywę Zagłębia połączenie między pierwszą a drugą linią. Myślę, że też postawa bramkarek Zagłębia wpłynęła na końcowy wynik - dodaje.

Artur Siódmiak odniósł się również do atmosfery jaka panowała w hali Globus podczas szlagierowej rywalizacji. - Było bardzo dużo ludzi. To cieszy, że na kobiecą piłkę ręczną przychodzi tyle osób. Kibice i zawodniczki stworzyli fajne widowisko. Takie mecze bardzo miło się ogląda. Dziewczyny są bardzo waleczne i ułożone taktycznie. Spotkanie naprawdę mogło się podobać. Na nieszczęście szczypiornistek i kibiców z Lublina ten mecz zakończył się porażką SPR - stwierdza „Siódym”.

siodmiak_2

W piątek w Hiszpanii rozpoczynają się mistrzostwa świata piłkarzy ręcznych. Polacy w sobotę w swoim pierwszym spotkaniu zmierzą się z Białorusią. - Kadra jest w przebudowie. Ma nowego trenera i kilku niedoświadczonych zawodników. Życzyłbym sobie, że byśmy nie wypadli poza pierwszą „ósemkę”. Na co nas stać? Po tym noworocznym turnieju w Czechach możemy być optymistami. Zwycięstwo w turnieju, remis z Węgrami oraz wygrane ze Słowacją i Czechami. Choć Czesi zagrali w rezerwowym składzie. Na pewno musimy wygrać kilka meczów w grupie, by zająć w niej jak najwyższe miejsce. To są mistrzostwa i dzieje się dużo rzeczy. Pojawiają się kontuzje. Zobaczymy jak to wszystko się ułoży. Niewątpliwie osłabieniem naszej kadry jest brak Piotrka Grabarczyka czy Tomasza Rosińskiego - analizuje Siódmiak.

Marcin Burek

Przeczytaj także:

=>Ewa Wilczek po meczu z Zagłębiem: Wypadek przy pracy

Powrót do aktualności