LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Skromna zaliczka przed rewanżem

news-big

 

MKS Selgros zgodnie z planem odniósł wygraną w Piotrkowie w pierwszym meczu ćwierćfinałowym o mistrzostwo Polski. Już mniej zgodny z wcześniej założonym scenariuszem był przebieg spotkania, bowiem w pewnym jego momencie zanosiło się na sensacyjną porażkę lublinianek.

O wygranej naszej drużyny zdecydowało ostatnie 45 sekund. Będąc w posiadaniu piłki i przy remisie 26:26, trener Sabina Włodek poprosiła o czas. Chwilę po wznowieniu gry do siatki trafiła Alesia Mihdaliova ustalając wynik meczu. Wcześniej piotrkowianki napędziły jednak przyjezdnym sporo strachu...

Dobra w wykonaniu gospodyń była zwłaszcza druga połowa, ale również początek pierwszej, po którym prowadziły 5:2. Potem do głosu doszły mistrzynie i najpierw odzyskały inicjatywę, a potem prowadzenie, schodzac na przerwę przy wyniku 16:14 na swoją korzyść. Mogło być pod tym względem jeszcze lepiej, bowiem chwilę przed syreną lublinianki miały cztery trafienia przewagi.

Nasze szczypiornistki trudne chwile przeżyły po zmianie stron. Przez 16 minut zdołały zdobyć tylko trzy bramki i po tym czasie przegrywały 19:21. Na szczęście kryzys został w porę zażegnany i już kilka chwil potem było 23:23 po trafieniu Edyty Charzyńskiej.

Do końca spotkania walka toczyła się cios za cios, na szczęście ten ostateczny zadały nasze szczypiornistki i są one w bardzo dobrej sytuacji w obliczu rewanżu na własnym parkiecie. Ten, przypomnijmy, już 10 kwietnia o godz. 18 w hali Globus.

- Patrząc z boku można powiedzieć, że wyglądałyśmy słabo niemal w każdym elemencie. Co prawda przysłowie mówi, że zwycięzców się nie sądzi, ale tak po prostu nie przystoi nam grać - stwierdza bez ogródek Monika Marzec, drugi trener MKS. - Czeka nas dużo analizy, musimy poprawić wiele błędów tak, aby niedzielny rewanż wyglądał zupełnie inaczej. Zaliczka, którą mamy jest bardzo mała, a że jest teraz nowy system ćwierćfinałów (gra się tylko mecz i rewanż zamiast serii do dwóch zwycięstw - przyp. aut.), musimy być maksymalnie skoncentrowane w starciu na Globusie - dodaje.

W sobotnim spotkaniu w szeregach MKS zabrakło Małgorzaty Roli (zerwane więzadła w palcu) oraz Katarzyny Kozimur (naderwana torebka stawowa). Jest jednak szansa, że obie wystąpią w meczu rewanżowym.

Powrót do aktualności