LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

SPR w ćwierćfinale!

news-big

 

Sambor2_m1

Szczypiornistki SPR Lublin awansowały do ćwierćfinału Pucharu Polski. W niedzielę w Łęcznej w meczu 1/8 finału pokonały Sambor Tczew 38:26 (19:18).

Dzień wcześniej obie ekipy spotkały się w Karczewie w ramach 10. kolejki PGNiG Superligi. SPR zwyciężyło 38:31, do przerwy prowadząc 23:19. Lublinianki w sobotnim spotkaniu nie zachwyciły. - Najważniejsze są dwa punkty - stwierdziła po meczu Ewa Wilczek, która dziewięciokrotnie wpisała się na listę strzelczyń.

Od początku niedzielnego meczu szansę gry otrzymała bramkarka Aleksandra Baranowska. Wynik otworzyła celnym rzutem Alina Wojtas. Podwyższyć mogła Dorota Małek, ale nie wykorzystała rzutu karnego. Podobnie jak w sobotę lublinianki źle rozpoczęły spotkanie. Po siedmiu minutach przegrywały 3:6 i Sabina Włodek poprosiła o czas.

Krótka przerwa dobrze zrobiła lubelskim szczypiornistkom. W 10 min po golu Aliny Wojtas był remis 10:10. W lubelskiej bramce Aleksandrę Baranowską zastąpiła Weronika Gawlik i od razu zaliczyła udaną interwencję. W ataku bardzo dobrze radziła sobie Kristina Repelewska, która w samej pierwszej połowie zdobyła osiem bramek.

W 18 min SPR odskoczyło Samborowi na pięć trafień (15:10). Mogło się wydawać, że podopieczne Edwarda Jankowskiego pójdą za ciosem. Niestety zaczęła szwankować skuteczność w ataku. Ekipa z Tczewa skorzystała z prezentu i zaczęła odrabiać straty. Po 30 minutach po golach Katarzyny Skoniecznej Sambor przegrywał zaledwie 18:19.

Sambor2_m2

Po przerwie wystarczyło kilka minut dobrej gry by rozstrzygnąć losy rywalizacji. Świetnie do gry wprowadziła się Izabela Czarna, która spisywała się wręcz wyśmienicie. W 40 min SPR wygrywało już 27:20. Polepszające się humory w lubelskiej drużynie popsuł uraz Małgorzaty Majerek. „Mania” kulejąc upuściła parkiet hali w Łęcznej. - Na razie nic nie wiemy. Oby tylko nie było to nic groźnego - powiedziała na gorąco po meczu Sabina Włodek.

Lublinianki w szybkim tempie powiększały przewagę. Na dziesięć minut przed zakończeniem spotkania było już 36:22. W drugiej połowie zawodniczki z Tczewa zdobyły zaledwie osiem bramek. Duża w tym zasługa wspomnianej wcześniej Czarnej. SPR zasłużenie pokonało Sambor Tczew 38:26 i awansowało do ćwierćfinału Pucharu Polski.

SPR jest piątym ćwierćfinalistą. Wolny los w losowaniu par 1/8 finału otrzymały zespoły Vistalu Łączpol Gdynia, Zagłębia Lubin, KSS Kielce oraz AZS Politechniki Koszalin. Pozostałe mecze ćwierćfinałowe odbędą się w środę 12 grudnia. KPR Jelenia Góra zagra z Olimpią Beskid Nowy Sącz, Start Elbląg z Pogonią Baltica Szczecin, a Piotrcovia Piotrków Trybunalski z Ruchem Chorzów.

SPR Lublin – Sambor Tczew 38:26 (19:18)

SPR: Baranowska, Gawlik, Czarna – Repelewska 10, Wilczek 8, Wojtas 6, Małek 5, Majerek 3, Wojdat 3, Konsur 2, Kocela 1, Jarosz.

Trener: Edward Jankowski.

Kary: 4 min.

Karne: 3/6.

Sambor: A.Skonieczna, Brzezińska – K.Skonieczna 6, Domnik 5, Lipska 5, Stanulewicz 4, Strzałkowska 3, Tomczyk 2, Szlija 1, Belter.

Trener: Robert Karnowski.

Kary: 4 min

Karne: 2/3.

Sędziowały: Małgorzata Gutowska i Urszula Gutowska (Kraków).

Widzów: ok. 400.

Marcin Burek z Łęcznej

Powrót do aktualności