LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

SPR w finale Pucharu Polski!

news-big

 

20130210_02

Szczypiornistki SPR Lublin awansowały do finału turnieju Final Four PGNiG Pucharu Polski. W sobotę w Gdyni lubelski zespół pokonał chorzowski Ruch 33:30, do przerwy wygrywając aż 22:10.

Lublinianki do sobotniego meczu podeszły bardzo skoncentrowane. - Wiemy o co gramy. Będziemy chcieli pokazać w tym pierwszym meczu, że jesteśmy w dobrej dyspozycji - mówiła po przyjeździe do Gdyni Sabina Włodek, drugi trener SPR. - Będziemy próbowali konsekwentnie realizować swoją taktykę. Chcemy narzucić swój styl gry - dodawała.

I tak było od początku spotkania. Lubelskie szczypiornistki bardzo dobrze zaczęły mecz w obronie. Pierwszą bramkę zdobył co prawda Ruch, po szczęśliwej dobitce Karoliny Jasinowskiej z koła, ale odpowiedź SPR była natychmiastowa. Monikę Wąż pokonała Ewa Wilczek, a chwilę później kontrę wykorzystała Małgorzata Majerek.

Chorzowianki zdołały jeszcze doprowadzić do remisu 2:2. Jednak kolejne minuty to wspomniana świetna gra lublinianek w defensywie, które po trzech golach z rzędu w 4 min wygrywały 5:2. Zawodniczki z Koziego Grodu systematycznie powiększały przewagę. Nie przeszkodziły im w tym nawet skuteczne interwencje Wąż. Bramkarka Ruchu wybroniła dwa rzuty z rzędu Ewy Wilczek oraz kontrę Majerek.

Po kwadransie przewaga SPR wynosiła już siedem trafień (13:6). Ekipa z Górnego Śląska nie miała w sobotę żadnych atutów. Załamane chorzowianki nie potrafiły nawiązać wyrównanej walki. W 20 min lubelska drużyna wygrywała już 17:7 i zanosiło się na pogrom. Po 30 minutach SPR wygrywało aż 22:10.

Tak wysokie prowadzenie lublinianek mogło praktycznie rozstrzygnąć losy rywalizacji już po pierwszej części gry. W drugiej połowie zawodniczki z Lublina nie musiały forsować tempa i grały na luzie. Chorzowianki zaczęły odrabiać straty. W 45 min po bramce Karoliny Jasinowskiej było 27:19. I to nie był koniec, bo Ruch zdobył kolejnych sześć goli z rzędu (27:25)!

Kibice zgromadzeni w gdyńskiej hali przecierali oczy ze zdumienia. „Niebieskie”, które zupełnie nie istniały potrafiły odrobić dziesięć bramek straty. Tego nikt się nie spodziewał. Ważne bramki dla SPR zdobyły Dorota Małek i Alina Wojtas. W 55 min było 30:26. Na dwie minuty przed zakończeniem spotkania Monika Migała doprowadziła do stanu 31:29 i zanosiło się na horror. Próbę nerwów wytrzymały lublinianki, które nie pozwoliły sobie wydrzeć zwycięstwa.

Po wygranej 33:30 SPR awansowało do finału turnieju Final Four PGNiG Pucharu Polski w Gdyni. Mecz finałowy odbędzie się w niedzielę o godzinie 17. Rywalem zespołu Edwarda Jankowskiego będzie KGHM Zagłębie Lubin.

SPR Lublin – Ruch Chorzów 33:30 (22:10)

SPR: Gawlik, Czarna, Baranowska – Wojtas 8 (1/1), Wilczek 7, Stasiak 6, Małek 4 (1/2), Kocela 3, Konsur 2, Majerek 2, Wojdat 1, Repelewska.

Trener: Edward Jankowski.

Kary: 10 min.

Karne: 2/3

Ruch: Wąż, Montowska – Grzyb 10 (2/3), Jasinowska 7, Migała 7, Lanuszny 4 (1/1), Sucheta 1, Rzeszutek 1, Pieniowska, Kempa, Salomon, Jovović.

Trener: Zenon Łakomy.

Kary: 6 min.

Karne: 3/4.

Sędziowali: Damian Godzina (Tczew) oraz Łukasz Kamrowski (Cedry Wielkie).

Widzów: ok. 300.

Z Gdyni Marcin Burek

Powrót do aktualności