LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

"Święta Wojna" tym razem dla Zagłębia Lubin

news-big

 

Starcie dwóch najlepszych ekip PGNiG Superligi Kobiet nie rozczarowało. Konfrontacja MKS-u FunFloor Perła Lublin z MKS Zagłębiem Lubin była pełna emocji, sportowej walki i zwrotów akcji. Ostatecznie zwyciężyły gospodynie z Lubina, dzięki lepszej skuteczności w końcówce spotkania. Tym samym w bezpośrednich rywalizacjach obu drużyn w sezonie 2021/2022 jest obecnie remis. Przegrana niestety kosztowała biało-zielone pozycję ligowych liderek. Mistrzynie Polski zwyciężyły 28:25.


Zaczęły "Miedziowe", lecz Kinga Achruk zaliczyła przechwyt, a kontrę perfekcyjnie wykończyła Oktawia Płomińska. Tym samym to lublinianki otworzyły wynik. W trzeciej minucie wyrównała Adrianna Górna po rzucie z prawego skrzydła. Jej wyczyn chwilę później usiłowała powtórzyć Daria Szynkaruk, lecz została sfaulowana. Rzut karny skutecznie wykonała Romana Roszak. Na początku czwartej minuty Zagłębie prowadziło jednak 3:2 dzięki bramkom Darii Zawistowskiej i Kingi Jakubowskiej. 60 sekund później po kolejnym celnym rzucie z siedmiu metrów autorstwa Roszak ponownie był remis.


Żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć rywalom. Gdy jeden zespół wychodził na prowadzenie, drugi natychmiast wyrównywał. W lubińskiej hali coraz głośniej było słychać kibiców drużyny przyjezdnej. Mimo to od 11. do 17. minuty biało-zielone zaliczyły przestój. Strzelecką niemoc przełamała dopiero Paulina Masna, która zdobyła bramkę na 8:8. Mocny rzut lubelskiej rozgrywającej wpadł do bramki po rękach Moniki Maliczkiewicz.


W połowie 23. minuty lublinianki odzyskały prowadzenie dzięki bramce Dominiki WIęckowskiej. Tablica wyników wówczas wskazywała rezultat 11:10 dla biało-zielonych. Trzy minuty później wyrównała Jakubowska, zdobywając jednocześnie swojego czwartego gola w tym spotkaniu. Szybko korzystny wynik odzyskała Achruk.


Kolejne rewelacyjne interwencje zaliczała lubelska bramkarka, Paulina Wdowiak. - Początek w moim wykonaniu nie był najlepszy. Mogłam odbić pięć lub sześć piłek. Myślę, że teraz będzie lepiej - skromnie podsumowała w przerwie golkiperka biało-zielonych. Między słupkami w pierwszej połowie tylko raz zastąpiła ją Weronika Gawlik. Lubelska kapitan stanęła wówczas naprzeciwko Kingi Grzyb, która wykonywała rzut karny. Doświadczona szczypiornistka z Lubina trafiła jednak w słupek.


Dwubramkowa przewaga jednej z drużyn pojawiła się tylko na chwilę w 30. minucie. Stało się tak za sprawą Pauliny Masnej. Popularna "Mania" była w pierwszych trzydziestu minutach najskuteczniejszą zawodniczką na parkiecie. Rozgrywająca umieściła piłkę w siatce pięciokrotnie. Wynik do przerwy na 14:13 dla gości ustaliła Brazylijka z Lubina, Patricia Matielli.


Bezpośrednio po zmianie stron biało-zielone ponownie wyszły na dwubramkowe prowadzenie. Znów stało się tak za sprawą Dominiki Więckowskiej. Po chwili Paulina Wdowiak kolejny raz zaimponowała w bramce. Tym razem zatrzymała rzut ze skrzydła Kingi Grzyb. Równie imponujące było trafienie z drugiej linii autorstwa Kingi Achruk na 16:13. W 35. minucie jednak po bramkach Karoliny Kochaniak-Sali i Kingi Jakubowskiej gospodynie odzyskały kontakt. Nie na długo. Po chwili Achruk podała na skrzydło do Płomińskiej. "Okti" trafiła w słupek, ale zbiórkę zaliczyła Joanna Szarawaga i umieściła piłkę w siatce, zdobywając gola na 17:15.


Od 36. do 41. minuty padł tylko jeden gol. Zdobyła go Kinga Jakubowska z rzutu karnego. Weronika Gawlik była blisko obronienia tego rzutu, ale ostatecznie piłka wylądowała w bramce. W 42. minucie kolejne trafienie zaliczyła Masna. Mimo przestoju lublinianki prowadziły 18:16. Jeszcze przed upływem trzeciego kwadransa kontrę wykończyła Płomińska, powiększając przewagę nad "Miedziowymi" do trzech goli.


Pod koniec 48. minuty Emilia Galińska pokonała Wdowiak i zdobyła bramkę kontaktową. Chwilę później obie zawodniczki zmierzyły się ponownie, lecz tym razem górą byłą 21-letnia bramkarka. Biało-zielone ruszyły z kontratakiem, który ponownie zwieńczyła golem Płomińska. W 52. minucie skrzydłowa po raz szósty w tym meczu zapisała bramkę na swoje konto wykorzystując podanie Kingi Achruk. Wcześniej jednak do lubelskiej bramki trafiła Daria Zawistowska, a chwilę później Karolina Kochaniak-Sala. W 54. minucie ósme trafienie zaliczyła Jakubowska i tablica wskazywała wynik 23:23.


Końcówka była niezwykle gorąca. Gospodynie w 54. minucie wyszły na prowadzenie, dzięki trafieniu Adrianny Górnej. Minutę później rzut karny wykorzystała Achruk i znów stan się wyrównał. Następnie kolejne dwa trafienia zaliczyła Kochaniak-Sala. Pomiędzy nimi piłkę w siatce umieściła Szarawaga. Blisko ponownego wyrównania była pod koniec meczu Masna, ale nie zdołała pokonać Maliczkiewicz. Gdy na 30 sekund przed końcową syreną Emilia Galińska wykorzystała rzut z siedmiu metrów, stało się jasne, że lublinianki nie zdołają ponownie pokonać mistrzyń Polski. W ostatniej sekundzie wynik na 28:25 ustaliła Górna.

MKS Zagłębie Lubin - MKS FunFloor Perła Lublin 28:25 (13:14)


Zagłębie:
 Maliczkiewicz, Wąż - Jakubowska 9, Górna 5, Kochaniak-Sala 5, Matielli 2, Zawistowska 2, Galińska 2, Łabuda 1, Grzyb 1, Milojevic 1. Kary: 8 min. Trener: Bożena Karkut


MKS: Wdowiak, Gawlik - Masna 6, Płomińska 6, Roszak 4, Achruk 4, Szarawaga 3, Więckowska 2. Kary: 18 min. Trener: Monika Marzec
Sędziowali: Marcin Piechota, Bartosz Leszczyński (Płock)

 

Powrót do aktualności