Aktualności
Świetny początek


Szczypiornistki SPR Lublin udanie rozpoczęły walkę w półfinale play-off PGNiG Superligi. W piątek na Globusie lubelska drużyna pokonała AZS Politechnikę Koszalin 37:25 (18:13) i prowadzi w rywalizacji do trzech wygranych 1:0.
W składzie SPR na półfinałową rywalizację z Politechniką znalazły się po raz pierwszy w obecnym sezonie kołowa Edyta Danielczuk oraz rozgrywająca Valentina Nestsiaruk. Przypomnijmy, że wcześniej na ćwierćfinały z Olimpią Beskid Nowy Sącz wróciła Alesia Mihdaliova. Koszalinianki za to musiały radzić sobie bez swojej najskuteczniejszej zawodniczki Tatiany Bilenii.
Mecz nie najlepiej rozpoczął się dla SPR. Już w pierwszej minucie rzutu karnego nie wykorzystała Dorota Małek. Przyjezdne odpowiedziały trafieniem Moniki Odrowskiej. Ale na szczęście po chwili wyrównała Małgorzata Stasiak.
Zespół z Koszalina do Lublina nie przyjechał na wycieczkę i do spotkania podszedł bardzo zdeterminowany. Po czterech minutach był remis 2:2. Przed utratą kolejnych bramek SPR ustrzegła Weronika Gawlik, która wybroniła trzy rzuty pod rząd, w tym akcję sam na sam Sylwii Matuszczyk. W 6 min Ewa Wilczek wyprowadziła lublinianki na pierwsze prowadzenie, a kilkanaście sekund później po przechwycie kontratak skończyła Małgorzata Majerek.
Kolejne minuty to bardzo wyrównana gra. Po dziesięciu minutach było 6:5 dla gospodyń. Ale od tego momentu podopieczne Edwarda Jankowskiego zaczęły przeważać. Po kwadransie było już 11:6 dla lubelskich szczypiornistek. Świetnie spisywała się Weronika Gawlik a w ataku rzutami z drugiej linii bombardowała bramkę Politechniki Alina Wojtas. To właśnie po jej golu w 19 min SPR wygrywało różnicą siedmiu trafień (15:8).
Wystarczyła chwila rozluźnienia i Politechnika zmniejszyła przewagę lublinianek. Po dwóch bramkach Aleksandry Kobyłeckiej zrobiło się 15:10 i Edward Jankowski poprosił o czas. Po krótkiej przerwie po błędach obu ekip trafiła Sylwia Lisewska. Ale zawodniczki SPR nie pozwoliły się dogonić. Wynik pierwszej połowy na kilka sekund przed końcową syreną na 18:13 ustaliła Małgorzata Stasiak.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia SPR. Lublinianki błyskawicznie powiększyły przewagę i w 31 min było 20:13. Bardzo dobrze radziła sobie w ofensywie Dorota Małek. Po dwóch golach „Dory” z rzędu gospodynie prowadziły już ośmioma golami (23:15). Jednak ponownie coś zacięło się w grze miejscowych. Koszalinianki za sprawą niezwykle aktywnej Kobyłeckiej zaczęły odrabiać straty. W 44 min po bramce Sylwii Lisewskiej z karnego było już tylko 24:20.
Trzy minuty później bardzo ważne gole dla SPR zdobyły Dorota Małek i po atomowym rzucie z drugiej linii Małgorzata Stasiak (27:21). Gospodynie uspokoiły grę i mądrze rozprowadziły kluczowe akcje. W 53 min po golu Wojtas było 30:23, a kropkę nad i po efektownej wkrętce postawiła na pięć minut przed końcem spotkania Katarzyna Wojdat (32:25).
Szczypiornistki z Lublina pokonały AZS Politechnikę Koszalin 37:25 i w półfinałowej rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzą 1:0. Już w sobotę druga odsłona walki o finał. Początek spotkania na Globusie o godzinie 17.
SPR Lublin – AZS Politechnika Koszalin 37:25 (18:13)
SPR: Gawlik, Czarna – Stasiak 8, Małek 7, Wojtas 7, Majerek 5, Nestsiaruk 3, Kocela 2, Wilczek 2, Wojdat 2, Konsur 1, Danielczuk, Mihdaliova.
Trener: Edward Jankowski.
Kary: 10 min.
Karne: 2/4.
Politechnika: Shyverska, Piechnik - Kobyłecka 9, Lisewska 5, Matuszczyk 3, Dworaczyk, 2, Chmiel 2, Odrowska 2, Muchocka 1, Koprowska 1,
Trener: Waldemar Szafulski i Joanna Dworaczyk
Kary: 2 min.
Karne: 5/6.
Sędziowali: Bartosz Leszczyński i Marcin Piechota (Płock).
Widzów: ok. 1 000.
Marcin Burek





