LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Szlagier dla Vistalu

news-big

 

Po wielkich emocjach hit 4. kolejki PGNiG Superligi zakończył się zwycięstwem Vistalu Gdynia. Ekipa z Trójmiasta zwyciężyła 25:22 (12:10).

Gdynianki w Lublinie zagrały z kontuzjowaną ostatnio Patrycją Kulwińską. W składzie MKS zabrakło natomiast Honoraty Syncerz oraz Aleksandry Baranowskiej, które kilka godzin wcześniej wystąpiły w meczu pierwszoligowego MKS AZS UMCS.

Już pierwsze minuty pokazały, że będzie to niezwykle emocjonujące spotkanie. Oba zespoły miały sporo problemów ze zdobywaniem bramek. Wynik otworzyła Małgorzata Rola. Wcześniej mocny rzut Iwony Niedźwiedź obroniła Weronika Gawlik. Lublinianki dwukrotnie miały okazję do podwyższenia prowadzenia, ale nad bramką rzuciły Alina Wojtas i Dorota Małek.

W 7 min z rzutu karnego wyrównała Loredana Matyka. Chwilę później dwuminutową karę otrzymała Niedźwiedź. Mistrzynie Polski świetnie wykorzystały grę w przewadze. Małgorzatę Gapską pokonały Rola i Wojtas. Do głosu jednak pomału zaczął dochodzić Vistal. Po trzech golach z rzędu w 13 min gdynianki objęły prowadzenie 4:3. Za chwilę na ławkę kar powędrowała ponownie Niedźwiedź. Jednak tym razem znacznie trudniej przyszło gospodyniom grać w przewadze.

W 17 min po kontrze Jessici da Silvy Quintino przyjezdne prowadziły 5:3. Po stronie MKS na parkiecie pojawiła się Alesia Mihdaliova. Białorusinka świetnie wprowadziła się na boisko i po kilku sekundach umieściła piłkę w bramce Gapskiej. Mihdaliova przerwała strzelecką niemoc lublinianek po dziewięciu minutach i doprowadziła również do remisu 5:5.

Ale Vistal ponownie zaczął odskakiwać. W 23 min po trafieniu Kulwińskiej ekipa Jensa Steffensena wygrywała 9:6. Dosłownie na moment mistrzyniom Polski udało się zniwelować straty. Po rzucie Wojtas na pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy było 9:8. Jednak ponownie dała o sobie znać Kulwińska. „Owen” dwukrotnie pokonała Gawlik i zaczęła się szarża MKS. Dwie minuty kary za błąd zmiany otrzymała Ines Khouldi. Ciężar gry na swoje barki wzięła Małgorzata Majerek. Po dwóch golach kapitan MKS lublinianki przegrywały jedną bramką 10:11. Niestety w ostatniej akcji zachowały się fatalnie. Mistrzynie Polski pozwoliły przedrzeć się przez swoją defensywę Katarzynie Janiszewskiej, która w ostatnich sekundach pokonała Gawlik.

003

Druga część meczu rozpoczęła się od koncertowej gry bramkarek obu drużyn – Małgorzaty Gapskiej oraz Ekateriny Dzhukevej. Żeby myśleć o zwycięstwie gospodynie musiały skuteczniej grać w ataku. Było lepiej. Ponownie dzięki Mihdaliovej na tablicy wyników widniał remis (12:12). a w 42 min po kontrze Roli MKS odzyskał prowadzenie (15:14).

Jens Steffensen poprosił o czas. Wystarczyła chwila nie uwagi i to Vistal ponownie miał przewagę. W 48 min po kontrataku Karoliny Kalskiej gdynianki wygrywały 21:18 i zaczynało się robić na Globusie coraz bardziej nerwowo. Co więcej w kolejnych akcjach Rola trafiła w poprzeczkę, a Majerek przegrała rywalizację z Gapską. W 52 min Vistal wygrywał już czterema golami (23:19). Mistrzynie Polski musiały gonić rywalki.

Sygnał do ataku dała Małek. Ofiarnie grające podopieczne Edwarda Jankowskiego zaczęły odrabiać straty. W 56 min po golu Marty Gęgi było 23:22 dla Vistalu i wszystko mogło się zdarzyć. Niestety decydujący cios zadały przyjezdne. Po bramkach skrzydłowych Kalskiej i Quintino Vistal mógł cieszyć się wygranej 25:22.

Już za tydzień początek wielkiej europejskiej przygody w Lidze Mistrzów. W niedzielę 6 października o godzinie 19 w meczu 1. kolejki Women's EHF Champions League mistrzynie Polski zagrają w Czarnogórze z Buducnost Podgorica.

MKS Lublin – Vistal Gdynia 22:25 (10:12)

MKS: Gawlik, Dzhukeva – Mihdaliova 5, Wojtas 4 (0/1), Małek 3, Rola 3, Majerek 3, Nestsiaruk 2, Skrzyniarz 1, (1/2), Gęga 1, Szarawaga.

Trener: Edward Jankowski i Sabina Włodek.

Kary: 6 min.

Karne: 1/3.

Vistal: Gapska – Niedźwiedź 5, Quintino 5, Kulwińska 5, Kalska 3, Zych 2, Matyka 2 (1/2), Galińska 1, Janiszewska 1, Khouldi 1, Białek, Duran, Andrzejewska.

Trener: Jens Steffensen.

Kary: 16 min.

Karne: 1/2.

Sędziowali: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Płock).

Widzów: ok. 1 300.

 

Powrót do aktualności