LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Tajne przez poufne. Cz. V - Za zamkniętymi drzwiami: Marta Gęga

news-big

 

Bohaterką kolejnego odcinka naszego cyklu "Tajne przez poufne" jest Marta Gęga! Zapraszamy!

1. Kiedy przestałaś stresować się publicznością na meczach?

Nigdy się nią nie stresowałam. Publiczność dodaje skrzydeł.

2. Kiedy poczułaś, że chcesz zająć się sportem na poważnie?

W takim kierunku potoczyło się moje życie. Tak być musiało, nie było szczególnego momentu.

3. Co po zakończeniu kariery? Jakie masz plany na przyszłość?

Mam pewne plany, o których na razie wiedzą tylko najbliższe osoby. Chciałabym, by na razie tak zostało.

4. Jaki jest twój rytuał przedmeczowy?

Rytuałów się nie zdradza ;)

5. Co dodaje ci sił przed meczem?

Dobre nastawienie, dobre jedzenie i dobra muzyka.

6. Ulubiona piosenka w szatni?

Heart of courage – remix.

7. Najlepszy sposób na spędzenie wolnego czasu?

W rodzinnym gronie, z przyjaciółmi. Wycieczki, odrobina ruchu – rower, tenis ziemny, kiedyś fotografia - do której wrócę. I chętnie Play Station.

8. Wymarzony najbliższy urlop?

Przede wszystkim – z rodziną. Gdy spędzasz czas z pozytywnymi i kochającymi ludźmi, wtedy nawet pogoda nie ma znaczenia.

9. Ulubione danie przed meczem i ogólnie?

Rosół. Grillowany kurczak z kaszą perłową, buraczki.

10. Największa wpadka, jaka przydarzyła mi się w życiu (zarówno na boisku, jak i w życiu prywatnym) to…

Jest tak jedna sytuacja, która bardzo utkwiła mi w pamięci i do tej pory o niej opowiadam, by się pośmiać. Był to czas, kiedy grałam jeszcze w Jeleniej Górze. Wizyta u fryzjera - farbowanie włosów. Jeśli ktoś nie wie, to mam znamię na prawym policzku w kolorze jasnego brązu. Podczas farbowania włosów, pani koloryzująca je ubrudziła mnie farbą na czole, co jest całkiem normalne, ale śmieszne było to, że chłopak, który zmywał mi farbę, właśnie koloru brązowego, starał się zmyć również moją plamkę... Dopóki policzek nie zaczął mnie piec, wszystko było w porządku. Pani fryzjerka podeszła do praktykanta i powiedziała „nie, to nie” (śmiech). Plamka się nie zmyła i nadal jest na swoim miejscu.

Bonus:

Która z dziewczyn z drużyny jest największym łakomczuchem? Kinga Achruk.

Kto jest największym śpiochem? Aneta Łabuda.

Kto notorycznie się spóźnia? Chorwatki.

Kto puszcza najlepszą muzykę? Ja i Daga Nocuń.

Kto jest największą gapą? Natalia Nosek.

Powrót do aktualności