Aktualności
Tajne przez poufne. Cz. X - Sekrety Wychowanki: Ola Olek

Lubi tańczyć, czytać i oglądać seriale. Przed wyjazdem na mecz potrafi też zatrzasnąć kluczyki w samochodzie, w którym jest ciasto dla drużyny... Pora byście lepiej poznali naszą wychowankę, Olę Olek, która jest kolejną bohaterką cyklu "Tajne przez poufne"!
1. Kiedy przestałaś stresować się publicznością na meczach?
Nigdy zbytnio nie stresowałam się publicznością. Jest ona dla mnie bardziej motywująca niż stresująca.
2. Kiedy poczułaś, że chcesz zająć się sportem na poważnie?
Gdy dowiedziałam się o Szkole Mistrzostwa Sportowego. Pomyślałam wtedy, że to coś dla mnie i gdy się dostałam, zaczęłam myśleć o sporcie na poważnie.
3. Co po zakończeniu kariery? Jakie masz plany na przyszłość?
Moja kariera dopiero się zaczyna, więc jeszcze zbytnio nie myślę o tym, co potem. Staram się odnaleźć coś, co będzie mi sprawiać równie dużą radość jak sport.

4. Jaki jest twój rytuał przedmeczowy?
Rytuału nie mam i jedyne, co musi się wydarzyć przed meczem, to słuchanie dobrej muzyki.
5. Co dodaje ci sił przed meczem?
Dobre śniadanie i muzyka.
6. Ulubiona piosenka w szatni?
Trudno wybrać mi jedną piosenkę. U mnie na słuchawkach często leci „Jump Around - House of Pain”, bo to pozytywny utwór i mam do niego duży sentyment.
7. Najlepszy sposób na spędzenie wolnego czasu?
Bardzo lubię tańczyć, ale gdy w trakcie sezonu jestem bardziej zmęczona, to dużo czytam, słucham muzyki lub oglądam seriale.

8. Wymarzony najbliższy urlop?
W ciepłych krajach.
9. Ulubione danie przed meczem i ogólnie?
Przed meczem lubię zjeść lekki makaron, a ogóle uwielbiam spaghetti.
10. Największa wpadka, jaka przydarzyła mi się w życiu (zarówno na boisku, jak i w życiu prywatnym) to…
Może to nie największa wpadka ale niedawno zdarzyło mi się przed wyjazdem na mecz zatrzasnąć kluczyki w samochodzie. Nie byłby to problem, gdyby w środku nie znajdowały się piłki na mecz i co najważniejsze zrobione przeze mnie ciasto dla drużyny.





