Aktualności
Tomasz Błaszkiewicz wciąż będzie szkolił lubelskie bramkarki
Lubelskie bramkarki wciąż będą trenować pod okiem Tomasza Błaszkiewicza. Szkoleniowiec przedłużył umowę z PGE MKS-em El-Volt Lublin do końca sezonu 2026/2027.
- Dostałem kredyt zaufania i jest szansa, że popracujemy dłużej - mówi trener Błaszkiewicz. - Po dwóch latach łączenia pracy między Kielce i Lublin wiem, że da się to połączyć i z niczym to nie koliduje. Dla mnie to fajna możliwość pracy z facetami i dziewczynami. Sądzę, że odbywa się to z korzyścią dla obydwu zespołów. Lubię wyzwania. Nie lubię monotonii. W tym sezonie przede mną duże wyzwanie. Lubię powalczyć i chcę, by coś fajnego z tego wychodziło. Dobrze czuję się też w tym składzie sztabu szkoleniowego. Stąd chęć przedłużenia umowy. Dogadujemy się i wszystko jest w jak najlepszym porządku. Mamy plan, by to wspólnie budować i osiągać jak najlepsze wyniki - dodaje.
Tomasz Błaszkiewicz odpowiada za sportowy rozwój biało-zielonych golkiperek już od sezonu 2023/2024. Szkoleniowiec jednocześnie współpracuje z Industrią Kielce. Bramkarzami wicemistrzów Polski opiekuje się od 2020 roku, gdy zastąpił na stanowisku trenera golkiperów Sławomira Szmala. Trener Błaszkiewicz prowadzi cenioną w kraju i nie tylko szkołę bramkarzy - ProHandball. Jest uznawany za jednego z najlepszych krajowych specjalistów w swojej dziedzinie. Trenował wcześniej bramkarzy i bramkarki m.in. AZS UJK Kielce, SPR Stali Mielec, Korony Handball Kielce i juniorskiej reprezentacji Polski, a także pierwszej kadry biało-czerwonych.
Tomasz Błaszkiewicz jest wychowankiem Iskry Kielce, z którą w 1993 roku jako zawodnik zdobył pierwsze w historii klubu mistrzostwo Polski. Prywatnie dobrze zna się z pierwszym trenerem biało-zielonych Pawłem Tetelewskim, który także był przez wiele lat związany z kieleckim klubem. Tak szef sztabu szkoleniowego mówił o trenerze bramkarzy, obejmując pierwszy zespół z Lublina pod koniec ubiegłego roku. - Z Tomkiem znamy się już od podstawówki, gdzie siedzieliśmy w jednej ławce. Razem zaczynaliśmy przygodę z piłką ręczną u trenera Stanisława Hojdy w Kielcach. Na wyjazdach, czy obozach zawsze byliśmy w jednym pokoju. Współpracowaliśmy też w wymiarze szkoleniowym w kieleckim klubie. Znamy się od najmłodszych lat i zawsze dobrze się dogadywaliśmy. Cieszy mnie obecność Tomka w Lublinie, bo to „swój chłop”. Wiem, że mogę liczyć na jego wsparcie i cenne uwagi - przyznał trener Tetelewski.
Dziś szef lubelskiego sztabu szkoleniowego wypowiada się o swoim koledze i współpracowniku w podobnym tonie:
Nie inaczej o szkoleniowcu wypowiadają się jego podopieczne. – Na decyzję o przedłużeniu mojego kontraktu o kolejny sezon niewątpliwie miał wpływ trener Tomasz Błaszkiewicz. Ciągle próbuje korygować mnie jako zawodniczkę, co nie jest już takie proste. Cieszę się, że mogę obserwować jego pracę jako trenera bramkarek. Zawsze mogę też liczyć na jego rady w kontekście szkolenia młodzieży. Praca z nim pomogła mi spojrzeć nieco inaczej na kilka aspektów treningu bramkarskiego. Trener Tomek chętnie dzieli się swoim doświadczeniem i nigdy nie odmówił mi pomocy, za co jestem mu bardzo wdzięczna - mówiła po przedłużeniu umowy najbardziej doświadczona wśród bramkarek PGE MKS-u El-Volt Lublin, Weronika Gawlik.
O pracy z trenerem Błaszkiewiczem równie pozytywnie wypowiada się Paulina Wdowiak. - Współpraca z trenerem Tomaszem Błaszkiewiczem stanowi dla mnie dobrą perspektywę i jest niezwykle budująca. Dużo z tego wyciągam i mam nadzieję, że wyciągnę jeszcze więcej - przyznaje reprezentantka Polski. - Paulina dojrzała nie tylko jako zawodniczka, ale też jako osoba. Na boisku potrafi dźwigać już ciężar bycia pierwszą bramkarką. Mam nadzieję, że taką rolę powoli zacznie przejmować. Będzie dla tego zespołu ostoją. Możemy na nią liczyć. Paula nie wymięka na robocie. Im większy stres, im większa presja, napięcie i powaga meczu, tym bardziej Paulina jest skupiona - chwali z kolei swoją podopieczną trener Błaszkiewicz.
Szkoleniowiec ciepłych słów nie szczędzi też Weronice Gawlik, która ze względu na swoje doświadczenie wspiera go w pracy szkoleniowej. - Mam nadzieję, że przejmie kiedyś schedę. Ona już podejmuje pracę szkoleniową zarówno w SMS-ie, jak i MKS-ie. Uczy zawodniczki i myślę, że niedługo zawita do kadry juniorskiej. Trzymam kciuki za nią nie tylko jako zawodniczkę, ale i trenerkę. Weronika ma bardzo duże doświadczenie. Jest częścią tego zespołu. Myślę, że swoim spokojem i doświadczeniem może wspomóc dziewczyny nie tylko na boisku, ale też w samym treningu. Od Pauliny różni się też na pewno warunkami fizycznymi. Jest to więc zupełnie inna bramkarka, inny temperament, inne warunki, dwie różne zawodniczki i o to nam chodzi - mówi trener golkiperek biało-zielonych.
W sezonie 2025/2026 bramkarskie trio PGE MKS-u El-Volt Lublin dopełni Caroline Martins. - Mamy nadzieję, że będzie to osoba, która wniesie do naszego zespołu doświadczenie. To bramkarka, która grała już w niejednym klubie. Ma ponadto nienajgorsze warunki fizyczne. Nieprzypadkowe jest też pochodzenie tej zawodniczki. Myślę, że piłkarki z tej części świata dobrze się u nas odnajdą i zaaklimatyzują. Istotny jest też charakter. Wierzymy, że te piłkarki wniosą trochę dynamiki i aspektów psychologicznych. Liczymy na to, że pociągną swoim temperamentem nie tylko zespół, ale i trybuny - mówi o brazylijsko-portugalskiej bramkarce, Tomasz Błaszkiewicz.
Wierzymy, że pozycja bramkarki w nadchodzącym sezonie będzie bardzo istotnym atutem biało-zielonych. Trenerowi Tomaszowi Błaszkiewiczowi życzymy, by golkiperki PGE MKS-u El-Volt Lublin sprostały jego wymaganiom i prezentowały się między słupkami perfekcyjnie.





