Aktualności
Trzecie miejsce MKS w Elblągu

Na zakończenie Turnieju o Puchar Prezydenta Elbląga MKS Lublin przegrał po bardzo emocjonującym meczu z miejscowym Startem 25:28 (12:12) i zajął w zawodach trzecie miejsce.
Było to czwarte spotkanie mistrzyń Polski na elbląskim turnieju. We wcześniejszych meczach lublinianki pokonały Firmus AZS Politechnikę Koszalin 28:22 i Sambor Tczew 35:24. Przegrały natomiast w piątek z Pogonią Baltica Szczecin 24:31.
Smaczku niedzielnej rywalizacji dodawał fakt, że bramki MKS od nowego sezonu będzie bronić Ekaterina Dzhukeva, była zawodniczka Startu. Natomiast w barwach drużyny z Elbląga w pierwszej siódemce zagrała dobrze znana w Kozim Grodzie Agnieszka Wolska. Przed rozpoczęciem meczu lubelskie szczypiornistki miały matematyczne szanse na wygranie całego turnieju. Żeby tak się stało, musiałyby pokonać Start różnicą dziewięciu lub więcej bramek.
Spotkanie zapowiadało się bardzo emocjonująco i tak też było od samego początku. Wynik otworzyła mocnym rzutem Alina Wojtas. Wyrównała z linii siedmiu metrów Kinga Grzyb. Po kolejnych golach tych samych zawodniczek było 2:2.
Pierwsze minuty to walka bramka za bramkę. W 11 min po trafieniu Valerii Zorii Start prowadził 6:5. Ale kolejne akcje świetnie rozegrały lublinianki. Najpierw Ewelinę Kędzierską pokonała Alesia Mihdaliova, a kilkanaście sekund później po udanej paradzie Weroniki Gawlik szybką akcję na 7:6 dla MKS zakończyła Wojtas. Szkoleniowiec Startu Antoni Parecki poprosił o czas.
Elblążanki zagrały o wiele lepiej i po dwóch kontrach odzyskały prowadzenie 8:7, które mogło być jeszcze wyższe, ale z rzutu karnego, piłkę nad bramką Gawlik posłała Monika Aleksandrowicz. Kilka minut wcześniej to samo zrobiła Joanna Waga.
MKS w 23 min po efektownym lobie Katarzyny Wojdat wygrywał 11:9. W końcówce pierwszej połowy dała o sobie znać Edyta Szymańska. Rozgrywająca Startu trafiła trzy razy z rzędu i do przerwy był remis 12:12.
Od początku drugiej połowy między słupkami bramki MKS pojawiła się Dzhukeva. Na parkiecie nadal toczyła się wyrównana walka. W 41 min Dorota Małek doprowadziła do kolejnego remisu 17:17. Chwilę później wrzutkę Wojdat mogła wykończyć Małgorzata Majerek. Byłaby to bramka turnieju. W odpowiedzi Szymańska z rzutu karnego trafiła w słupek. W 48 min wyczyn ten skopiowała Waga.
Cztery minuty później Start wygrywał 23:21. Niemoc z linii siedmiu metrów przerwała Szymańska, a po stracie Małek, Dzhukevę pokonała Zoria. Riposta Wojtas była natychmiastowa. Ale zaraz dała o sobie znać Aleksandrowicz. Rzuciła dwukrotnie i elblążanki na pięć minut przed końcową syreną wygrywały 25:22.
Edward Jankowski poprosił o przerwę. Był to ostatni moment na odmienienie losów rywalizacji. Jednak po obronie Ewy Sielckiej Zoria trafiła na 26:22 i było już praktycznie wiadome, że to Start wyjdzie z tej potyczki zwycięsko i wygra tym samym cały turniej. W samej końcówce MKS tylko zmniejszył rozmiary porażki na 25:28.
Alina Wojtas została królową strzelczyń turnieju. MVP Monika Głowińska (Pogoń Baltica Szczecin), najlepsza bramkarka Ewa Sielicka.
MKS Lublin – Start Elbląg 25:28 (12:12)
MKS: Gawlik, Dzhukeva – Wojtas 11, Małek 3, Mihdaliova 3, Majerek 3, Szarawaga 2, Wojdat 2, Rola 1, Nestsiaruk, Skrzyniarz.
Start: Kędzierska, Sielicka – Koniuszaniec 6, Szymańska 5, Grzyb 5, Zoria 4, Wolska 3, Waga 2. Aleksandrowicz 3. Karwecka.
Końcowa klasyfikacja turnieju:
1. Start Elbląg
2. Pogoń Baltica Szczecin
3. MKS Lublin
4. Firmus AZS Politechnika Koszalin
5. Sambor Tczew





