Aktualności
Trzy pytania do... Gabrijeli Bešen

Rozmawiamy z naszą bramkarką, która wraca do drużyny po poważnej kontuzji kolana, w wyniku której musiała pauzować od marca.
Gabi, jak się czujesz?
Bardzo dobrze! Wznowiłam treningi na pełnych obrotach wraz z całą drużyną w minioną środę. Z moim kolanem jest już wszystko w porządku. Nie doskwiera mi żaden ból, ale po tak poważnej kontuzji potrzebuje jeszcze trochę czasu, by dojść do optymalnej formy. Myślę, że może za około miesiąc lub szybciej będę mogła występować między słupkami lubelskiej drużyny w warunkach meczowych, choć nie w pełnym wymiarze czasowym. Zwłaszcza, że rywalizacja o miejsce w bramce MKS Perła jest duża.
Z pewnością odczuwasz ogromny głód gry?
Nawet nie wiesz jak duży! Nie mogę się doczekać powrotu do składu. Tęsknię za przebywaniem na boisku, odczuwaniem meczowej atmosfery i bronieniem. Jednak zdaje sobie sprawę, że powroty po długich urazach wymagają cierpliwości. Dlatego póki co, cieszę się możliwością aktywnego uczestnictwa w każdym kolejnym treningu.
W ciągu ostatnich tygodni przebywałaś w rodzimej Chorwacji. Co tam dokładnie robiłaś?
Koncentrowałam się na ostatnim etapie mojej rekonwalescencji. Pracowałam ze sztabem ludzi: lekarzem, fizjoterapeutami, a następnie z trenerami personalnymi. Indywidualne zajęcia pomogły mi przygotować się do powrotu do ćwiczeń w klubie. Trenowałam po pięć godzin dziennie, dlatego jeszcze bardziej cieszy mnie to, że znów jestem w Lublinie, bo tutaj mogę ćwiczyć w normalnym trybie z koleżankami z drużyny.





