Aktualności
Tylko cud może dać złoto, ale i bez tego mamy o co walczyć!

Przed nami jeszcze tylko dwie kolejki PGNiG Superligi Kobiet. Aby zdobyć mistrzostwo, MKS Selgros nie tylko w najbliższym meczu musi wysoko pokonać Vistal Gdynia, ale też liczyć na korzystne wyniki spotkań Metraco Zagłębia Lubin. Szanse na to, aby okoliczności okazały się sprzyjające dla MKS są niestety niekłe, nie oznacza to jednak, że nasze szczypiornistki nie mają o co w sobotę w hali Globus walczyć!
Z matematycznego punktu widzenia sprawa wygląda tak: MKS musi odnieść bardzo wysoką wygraną nad Vistalem oraz w tym samym czasie liczyć na przegraną Zagłębia u siebie z Pogonią Baltica Szczecin. Następnie lublinianki muszą zwyciężyć w Elblągu, a w starciu Zagłębia z Vistalem w ostatniej kolejce musi... paść remis. Tylko przy takim układzie wyników obrończynie tytułu zachowują szanse na ostateczny triumf.
Niemożliwe? Na pewno mało prawdopodobne. Nawet jednak, gdy cud się nie zdarzy, MKS ma i tak o co walczyć. Po piętach naszych szczypiornistek depcze Kram Start Elbląg (zaledwie punkt straty). Może być tak, że w ostatniej kolejce mecz w Elblągu właśnie (z MKS Selgros) będzie decydował o losach srebrnego i brązowego medalu, a w konsekwencji o udziale w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.
Potencjalnych scenariuszy jest mnóstwo, tym bardziej że Start w najbliższej kolejce gra z nieprzewidywalną, choć najsłabszą w finałowej stawce Energą AZS w Koszalinie. Fakty są na tę chwilę takie, że z walki o medale na 100% wypadły tylko Pogoń i Energa, szanse na złoto zachowują Vistal, Zagłębie i MKS, Start natomiast w najlepszym przypadku zajmie trzecią lokatę (w przypadku tej samej liczby punktów, co Gdynia i Lubin, Elbląg będzie niżej ze względu na gorszy bilans spotkań bezpośrednich).
Dwie kolejki kończące tegoroczne zmagania zapowiadają się zatem wyjątkowo ekscytująco.
MKS Selgros Lublin - Vistal Gdynia, sobota, 13 maja, godz. 14:15, hala Globus





