Aktualności
Udana rehabilitacja. Mamy brąz!

MKS Selgros nie dał żadnych szans Zagłębiu Lubin w meczu o brąz w turnieju Final Four Pucharu Polski. Nasze szczypiornistki rozbiły gospodynie aż 27:17.
Nasze szczypiornistki przed rozpoczęciem turnieju w Lubinie mierzyły w zdobycie pucharu, dlatego półfinałową porażkę z Vistalem Gdynia należy traktować w kategoriach niespodzianki, a nawet sensacji. Na szczęście mistrzynie Polski szybko otrząsnęły się po zimnym prysznicu i rozpoczęły "finał pocieszenia" wyjątkowo zmobilizowane.
Lubelskie zawodniczki prowadziły od pierwszej minuty, całkowicie dominując w spotkaniu. Zagłębie do głosu doszło praktycznie tylko raz, w końcowym fragmencie pierwszej połowy, gdy zmniejszyło straty z pięciu do dwóch bramek (9:11).
Po zmianie stron wszystko wróciło jednak do normy. Świetna defensywa (znakomity mecz zaliczyła powracająca po kontuzji Weronika Gawlik, słusznie zostając MVP spotkania) w połączeniu ze skutecznym atakiem dała naszym piłkarkom bezpieczną przewagę już na starcie drugiej odsłony (15:10 w 35 min). Potem było już tylko lepiej. Klasą dla siebie była Marta Gęga, która zakończyła zawody z ośmioma bramkami. Świetnie sekundowały jej Kristina Repelewska i Alesia Mihdaliova, zaliczając po pięć trafień.

Na około kwadrans przed końcem wszystko było już praktycznie rozstrzygnięte, bowiem MKS osiągnął dziesięć bramek przewagi (21:11). Gospodynie walczyły ambitnie, ale nie zdołały już zmniejszyć strat.
- To było zupełnie inne spotkanie, niż dzień wcześniej. Ta wygrana jest dla nas ważna z wielu względów. Po pierwsze, tak jak mówiłyśmy na przedmeczowej odprawie, musiałyśmy jak najszybciej zapomnieć o wpadce z Vistalem, zrzucić ten ciężar z naszych głów i to się udało. W pełni się zrehabilitowałyśmy. Po drugie, zdobyłyśmy medal, z czego oczywiście bardzo się cieszymy. Ponadto potrzebowałyśmy zastrzyku pozytywnej energii przed półfinałem play-off - komentuje trener Sabina Włodek, która miała znakomity humor po niedzielnym starciu. - Pierwsze, co powiedziałyśmy sobie z dziewczynami po tym zwycięstwie to to, że gdybyśmy zagrały tak dzień wcześniej, dziś miałybyśmy finał. Ale trudno, tak się nie stało, nie ma co płakać, bo tego stanu rzeczy nie zmienimy. Cieszmy się wygraną i grajmy dalej o mistrzostwo Polski - dodaje.
Zagłębie Lubin - MKS Selgros Lublin 17:27 (9:11)
Zagłębie: Chojnacka - Premović 4, Obrusiewicz 1, Wiertelak 4, Lalewicz, Semeniuk 2, Grzyb, Belmas, Paluch, Jochymek 2, Walczak 2, Konofał 2, Załęczna.
MKS Selgros: Gawlik - Repelewska 5, Quintino 1, Gęga 8, Kocela 2, Drabik, Skrzyniarz 1, Szarawaga 1, Bijan 1, Rola, Kozimur 1, Mihdaliova 5, Charzyńska 2.
Zdjęcia K.Lignarski (HANDBALL,pl)





