Aktualności
Valentina Blażević: Nie mogłam się doczekać tego, by znów zagrać

Jak czuła się, grając na skrzydle? Czy trudno było jej wrócić na parkiet po kontuzji? Między innymi o to zapytaliśmy naszą rozgrywającą, Valentinę Blażević, dla której ostatni mecz z MKS Piotrcovią Piotrków Trybunalski był pierwszym po długiej, bo trwającej od listopada przerwie.
Trudno było wrócić do gry po kontuzji?
Tak naprawdę nigdy nie jest łatwo. Jestem jednak taką osobą, która nawet po dłuższej przerwie, nie ma blokady psychicznej czy strachu przed powrotem na parkiet. Nie mogłam się doczekać tego, by znów zagrać.
Powrót był dla ciebie udany. W meczu z Piotrcovią rzuciłaś trzy bramki i zanotowałaś kilka kluczowych podań.
To fakt, dobrze czułam się na boisku. Przed tym spotkaniem trenowałam z zespołem przez 10 dni, więc nie było tak, że wróciłam tuż po wznowieniu pracy z dziewczynami. Cieszę się, że koniec końców wyszło dobrze i wreszcie mogłam pomóc drużynie w odniesieniu zwycięstwa.
W Piotrkowie grałaś nie tylko na rozegraniu, jak to zwykle bywa, ale i na lewym skrzydle. Jak czujesz się na tej pozycji?
Trener przygotował mnie na to, że czasami będę pomagać Dagmarze Nocuń na skrzydle, zastępować ją, by wobec kontuzji Asi Gadziny, nie musiała grać w każdym meczu przez pełne 60 minut. Kiedyś już występowałam na skrzydle i mimo że wolę grać na rozegraniu, to nie mam problemu ze zmianą pozycji.
Przed wami spotkanie z drużyną z Jarosławia, która beniaminkiem jest tylko z nazwy. Jak nastawiacie się na ten mecz?
Myślę, że nasza forma rośnie. Bardzo pomaga nam to, że możemy już trenować w szerszym składzie. Nasz najbliższy rywal prezentuje się w tym sezonie naprawdę dobrze, ale uważam, że grając przed własną publicznością nie powinnyśmy mieć większych problemów z wygraną. Musimy pokazać, że jesteśmy lepsze, zarówno jeśli chodzi o umiejętności indywidualne, jak i zespołowo.
Kolejny domowy mecz to natomiast „święta wojna”. Ostatnio, co prawda na wyjeździe, uległyście Zagłębiu Lubin. Jak będzie teraz?
Wygramy, musimy wygrać. Jestem pewna, że kibice nam w tym pomogą, bo ich doping zawsze nas niesie. Każda z nas będzie maksymalnie zmotywowana na to starcie.





