Aktualności
Vistal w finale


Vistal Łączpol Gdynia pokonał Piotrcovię Piotrków Trybunalski 32:28. i awansował do finału Pucharu Polski. W niedzielnym finale zawodniczki Thomasa Orneborga zmierzą się z SPR-em Lublin. Niespodziewanie borykacjące się z ogromnymi problemami finansowymi zawodniczki Piotrcovii były wymagającym rywalem.
Gdynianki bardzo dobrze rozpoczęły rywalizację z Piotrcovią. W ciągu jedenastu minut zawodniczki znad morza rzuciły dziewięć, a rywalki tylko trzy bramki. Jednak ambitnie grające piotrkowianki skutecznie odrabiały straty. Podopieczne Thomasa przez dziesięć minut nie zdobyły żadnej bramki. To pozwoliło szczypiornistkom Gieksy wyrównać stan meczu (11:11). W ostatnich minutach ponownie lepsze były zawodniczki Vistalu i do szatni schodziły prowadząc 15:13.
Druga odsłona była bliźniaczo podobna do pierwszej. Najpierw Vistal odskoczył na czterobramkowe prowadzenie. W kolejnych minutach Piotrcovia mozolnie odrabiała straty. fenomenalna gra Agaty Wypych (w całym meczu zdobyła 12 bramek) pozwoliła nie tylko doprowadzić do remisu, ale także wyjść na prowadzenie. W szeregach Vistalu zrobiło się nerwowo. To nie pomagało w składnej i przemyślanej grze.
Zawodniczkom Stanisława Mijasa udawało sie utrzymywać dwubramkowe prowadzenie przez trzy minuty. W Vistalu ciężar gry wzięła na siebie Karolina Siódmiak, która w ostatnich minutach była czołową zawodniczką w swoim zespole. Ostatecznie wygrały gdynianki głównie za sprawą większego doświadczenia i szerszej ławce rezerwowych.
W drużynie Piotrcovii poza Agatą Wypych (zdobyła MVP) należy wyróżnić Beatę Kowalczyk, która swoimi interwencjami wielokrotnie zatrzymywała zawodniczki Vistalu.
W szeregach Vistalu najlepszą zawodniczką została wybrana Karolina Siódmiak. Należy również podkreślić dobrą grę w pierwszych trzydziestu minutach Karolinę Szwed i dzisiejszą jubilatkę Patrycję Kulwińską.
- Mieliśmy problem z koncentracją, który byl spowodowany przerwą w rozgrywkach - powiedział na pomeczowej konferencji Thomas Orneborg.
- Gdyby nie błędy na początku meczu to spokojnie wygralibyśmy to spotkanie - referował trener Stanisław Mijas. - Niestety gramy falami. Niepotrafimy dobić rywala. Fundujemy sobie wojnę nerwów. W jutrzejszym meczu z SPR-em, przy naszej wygranej psychologicznie jesteśmy wyżej psychologicznie przed kolejnymi meczami z lubliniankami - szczerze mówiła Małgorzata Gapska
-W klubie sytuacja finansowa jest bardzo zła. Istniała taka możliwość, że nie dojechałybyśmy na dzisiejszy mecz - mówiła kapitan Piotrcovii - Agata Wypych
Vistal Łączpol Gdynia - MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski 32:28 (15:13)
Vistal Łączpol: Siódmiak 8, Kulwińska 7, Szwed 5, Głowińska 3, Koniuszaniec 3, Sulżycka 2, Białek 2, Mateescu 1, Andrzejewska 1.
MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski : Wypych 12, Szafnicka 6, Rol 4, Tyda 2, Mielczewska 2, Mijas 1, Knoroz 1.
źródło: handball.pl
Bilety na dzisiejszy finał wciąż są dostępne w kasach. Zapraszamy!





