Aktualności
"Walczyliśmy do końca". Zapis konferencji po meczu z Ladą

Spotkanie z Handball Club Lada w wykonaniu naszej drużyny na pomeczowej konferencji prasowej podsumowali trener Kim Rasmussen i obrotowa Adrijana Tatar.
Kim Rasmussen:
Gratuluję rywalkom. Grały z dobrą energią i siłą, sprawiając nam sporo problemów. Popełniliśmy zbyt wiele drobnych błędów i za każdym razem przeciwniczki zdobywały nad nami przewagę.
W pierwszej połowie dwukrotnie poprosiłem o czas, bo nie mogliśmy zatrzymać przeciwnika, szczególnie obrotowej, która stwarzała naszej defensywie zbyt wiele problemów. Nie graliśmy z taką szybkością, jak byśmy chcieli. Starałem się zatrzymać rywalki, wybić je trochę z rytmu, by przekonać się, czy po pierwszej połowie możemy pozostać w grze o zwycięstwo. Udało nam się to. Walczyliśmy do końca, ale to było za mało. O wyniku zdecydowały błędy, dwuminutowe wykluczenia. Dziś Lada była lepsza i zasłużyła na wygraną.
Andrijana Tatar:
Po pierwsze gratuluję ekipie z Togliatti. Próbowałyśmy, bo bardzo chciałyśmy postawić kolejny krok, jakim byłby awans do ćwierćfinału Ligi Europejskiej. Nie udało się jednak. Będziemy dalej walczyć w polskiej lidze.
Kim Rasmussen został także zapytany o to, dlaczego zespół wybrał tak długą drogę do Togliatti. - Może trzeba było wybrać krótszą? - stwierdził.
- Jak? Sprawdziliśmy wszystkie opcje. To nie było możliwe. Nie ma zbyt dużego wyboru lotów, więc staraliśmy się tu dobrze w najlepszy i jak najbardziej komfortowy sposób. Być może następnym razem uda się wam zorganizować dla nas prywatny lot - skwitował nasz szkoleniowiec.





