Aktualności
Walczymy o finał!


Już w ten weekend początek rywalizacji w 1/2 fazy play-off i dwa mecze SPR-u Lublin w Gdyni.
Po niezwykłych emocjach związanych z prestiżowym turniejem Final Four o PGNiG Puchar Polski pora na powrót do ligowej rywalizacji o tytuł najlepszej krajowej drużyny.
SPR Lublin w najbliższy weekend rozegra w Gdyni dwa półfinałowe mecze fazy play-off, a nad morze wyruszy z myślą o kolejnych wygranych z Vistalem Łączpolem. Kolejnych, bo przecież 1 kwietnia nasze dziewczyny rozgromiły gdynianki 43:29 i to w meczu o wielką stawkę relacjonowanym na żywo przez telewizję. SPR fenomenalną postawą w dwóch ostatnich spotkaniach zaimponowało sportowej Polsce i miejmy nadzieję, że podopieczne Edwarda Jankowskiego i Sabiny Włodek utrzymają taki poziom do końca sezonu.
W Polsce zgodnie się podkreśla, że lublinianki mają dużą przewagę psychologiczną nad Vistalem przed rozpoczęciem rywalizacji o medale, ale doświadczenie uczy, że każdy mecz należy traktować z osobna i z ogromnym szacunkiem podchodzić do najbliższego przeciwnika. Nasze dziewczyny są tego świadome, tym bardziej, że „przespany” początek lutego spotkania w Gdyni zadecydował na niekorzyść o losach wyrównanej przez większość czasu potyczki. Zdobywczynie PGNiG Pucharu Polski będą mogły liczyć z pewnością na doping najwierniejszych fanów, a na trybunach gdyńskiej hali być może pojawi się również legendarna kapitan Montexu Wioletta Hammershaug ( z d. Luberecka). Przypomnijmy, że rywalizacja na tym etapie rozgrywek toczy się do trzech zwycięstw jednej ze stron, a trzeci mecz odbędzie się w Lublinie, 21 kwietnia o godzinie 16.00.
Chcesz śledzić półfinałowe spotkania rozgrywane w Gdyni? Nic trudnego – polub nasz oficjalne konto na Facebooku , bo właśnie tam relacjonować będziemy sobotni i niedzielny mecz. Zachęcamy również do słuchania Radia Lublin, które w weekend będzie informować o przebiegu spotkań ½ fazy play-off.
Vistal Łączpol Gdynia – SPR Lublin SSA
Sobota, 14 kwietnia, godzina 13.00 / Niedziela, 15 kwietnia, godzina 16.00
Sędziują: Bartosz Leszczyński i Marcin Piechota





