Aktualności
Walka, emocje i wygrana SPR


Po niezwykle emocjonującym spotkaniu piłkarki ręczne SPR Lublin pokonały w hicie 6. kolejki PGNiG Superligi Vistal Łączpol Gdynia 35:31 (19:15).
To miał być rewanż za porażkę w ostatnim półfinale play-off. Gdynianki wyeliminowały SPR z walki o złoto, a następnie sięgnęły po mistrzostwo Polski. Choć skład Vistalu różni się od tego z zeszłego sezonu, to nadal jest groźny dla wszystkich drużyn PGNiG Superligi. Ekipa z Gdyni do Koziego Grodu przyjechała już bez trenera Andrzeja Niewrzawy. Vistal w sobotnim meczu poprowadził dotychczasowy asystent Adrian Struzik.
Sobotnie spotkanie zgromadziło rekordową w tym sezonie prawie dwutysięczną publiczność. Obie drużyny przystąpiły do meczu bardzo skoncentrowane. Wynik otworzyła rzutem ze skrzydła Agnieszka Kocela. Początek rywalizacji to niewielka przewaga gospodyń. W 4 min SPR wygrywało 3:1 a rzut karny wykonywany przez Loredanę Mateescu wybroniła Weronika Gawlik. Ale po chwili błąd lublinianek w ataku wykorzystała po kontrze Patrycja Kulwińska.
W pierwszej fazie meczu największe prowadzenie SPR wynosiło trzy bramki. W 8 min Alina Wojtas przechwyciła piłkę i po kontrataku pokonała dobrze spisującą się Małgorzatę Gapską. Kolejne minuty to wyrównana walka jak na szlagier przystało. W ataku lubelskiego zespołu brylowała Małgorzata Majerek. Za sprawą „Mani” SPR pomału zaczęło odskakiwać gdyniankom. W 21 min po kolejnym golu wspomnianej Majerek było już 14:9.
Przyjezdne odpowiedziały trafieniami Karoliny Sulżyckiej i Patrycji Kulwińskiej. Edward Jankowski, trener SPR szybko poprosił o czas. Po chwili przerwy skutecznie atak skończyła Kristina Repelewska. Do końca pierwszej połowy lublinianki utrzymały cztery bramki przewagi (19:15).

Drugą część spotkania lepiej rozpoczął Vistal Łączpol, który trafił dwa razy z rzędu i zmniejszył prowadzenie brązowych medalistek do dwóch goli. Ale na szczęście ku licznie zgromadzonej publiczności lubelskie zawodniczki obudziły się z drzemki. Po trzech bramkach SPR zrobiło się 22:17.
Od 41 min gospodynie musiały radzić sobie bez Aliny Wojtas. Rozgrywająca lubelskiego zespołu otrzymała trzecią dwuminutową karę, co równało się z czerwoną kartką. Emocji w hali Globus nie brakowało. Obie drużyny grały twardo w obronie. Sędziowie nie byli pobłażliwi i co raz wysyłali zawodniczki na ławkę kar.
W 47 min SPR ponownie odskoczyło na pięć trafień (30:25). Jednak Vistal znów zaczął odrabiać straty. Pięć minut później było 30:27. Ale gra nerwów należała dla ekipy trenera Jankowskiego. Kiedy po wymianie bramka za bramkę w 57 min Małgorzata Stasiak rzuciła na 34:29 było wiadome, że dwa punkty zostaną w Lublinie. Spotkanie zakończyła świetną akcją Kristina Repelewska.
SPR Lublin ostatecznie pokonało Vistal Łączpol Gdynia 35:31 i tym samym umocniło się na pierwszym miejscu w tabeli. Za tydzień lubelski zespół czeka trudny wyjazd do Elbąga. Spotkanie ze Startem odbędzie się w sobotę 3 listopada o godzinie 18.
SPR Lublin – Vistal Łączpol Gdynia 35:31 (19:15)
SPR: Gawlik, Baranowska – Majerek 8, Małek 6, Repelewska 5, Wojtas 5, Kocela 4, Stasiak 4, Wilczek 3, Konsur.
Trener: Edward Jankowski.
Karne: 2/2.
Kary: 12 min.
Vistal: Gapska, Kowalczyk – Kulwińska 8, Sulżycka 7, Andrzejewska 5, Krnić 3, Petrinja 3, Zych 2, Mateescu 2, Duran 1, Koniuszaniec, Białek.
Trener: Adrian Struzik.
Karne: 1/2.
Kary: 10min.
Sędziowie: Grzegorz Budziosz (Chęciny) i Tomasz Olesiński (Kielce).
Delegat ZPRP: Andrzej Zapiórkowski (Kraków).
Widzów: ok. 2000.
Marcin Burek





