Aktualności
Węgierskie wyzwanie

Na ten mecz lubelscy kibice czekali od dawna. W niedzielę w Dabas szczypiornistki MKS Lublin w spotkaniu 3. kolejki Women's EHF Champions League zmierzą się z FTC Rail Cargo Budapeszt. Mistrzynie Polski na żywo będzie dopingować blisko stu osobowa grupa fanów z Koziego Grodu!
Na Węgry lubelskie szczypiornistki udadzą się prosto z Nowego Sącza, gdzie w czwartek rozegrały mecz ligowy. Zgodnie z przewidywaniami lublinianki zwyciężyły Olimpię Beskid 29:27. Ale ostatnie minuty rywalizacji były nerwowe.
W Dabas, w miejscowości oddalonej od Budapesztu o ok 40 km MKS będzie szukał pierwszych punktów w Lidze Mistrzyń. W ostatnią sobotę lubelski zespół po wyrównanej walce przegrał minimalnie na Globusie z FC Midtjylland 24:25. Do zwycięstwa i tym samym wielkiej sensacji zabrakło naprawdę niewiele. - Gramy w pucharach po to, żeby zbierać doświadczenie. Tego nam brakowało w końcówce - powiedział po spotkaniu Edward Jankowski, szkoleniowiec MKS. - Jestem zadowolony, bo dziewczyny powalczyły - dodał. Przed dwoma tygodniami mistrzynie Polski nie miały szans w starciu z Buducnost Podgorica. Przegrały na wyjeździe 19:31.
Ekipa FTC Rail Cargo może pochwalić się lepszym bilansem. Choć na inaugurację Węgierki przegrały wysoko w Danii z FC Midtjylland 32:23, to w ostatnim meczu u siebie zwyciężyły mistrza Czarnogóry 27:25. Najskuteczniejszą zawodniczką FTC była Zsuzsanna Tomori, zdobywczyni siedmiu bramek. Tyle samo zdobyła w rywalizacji przeciwko Dunkom.
Zespół z Budapesztu do fazy grupowej awansował po wygraniu jednego z turniejów kwalifikacyjnych. U siebie FTC w półfinale tych zawodów niezbyt wysoko wygrało z Lokomotivą Zagrzeb 26:23. Natomiast w finale pewnie zwyciężyło w bratobójczym spotkaniu inną węgierską drużynę Erd 31:24.
Drużyny FTC lubelskim kibicom nie trzeba przedstawiać. W sezonie 2001/2002 Węgierki dotarły do finału Ligi Mistrzyń, w ćwierćfinale eliminując ówczesny Montex Lublin. Węgierskie szczypiornistki wielokrotnie występowały w Champions League, a w sezonie 2005/2006 triumfowały w Pucharze EHF.
Jak już informowaliśmy MKS na Węgrzech zagra bez Weroniki Gawlik, która ze względu na kontuzję kolana będzie pauzować przez trzy tygodnie. Ciężar gry w lubelskiej bramce spadł na Ekaterinę Dzhukevą. Bułgarka fenomenalnie spisała się w starciu z FC Midtjylland, zatrzymywała rzuty rywalek z przeróżnych pozycji. - Jestem zadowolona ze swojej gry, ale wiem, że sporo jeszcze pracy przede mną - mówiła po meczu z mistrzem Danii. W Lublinie została również Honorata Syncerz.
FTC Rail Cargo Budapeszt – MKS Lublin 20.10 (niedziela), g. 14:00
Sędziują: Alexandra Laurell i Natasha Engberg (Szwecja). Delegat EHF: Dragan Nachevski (Macedonia).
Relację na żywo z Dabas będą mogli Państwo śledzić na łamach naszej strony.





