LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Weronika Gawlik: Przed nami nowy rok i nowe wyzwania

news-big

 

Nasza pani kapitan, Weronika Gawlik opowiada o Euro, okresie przygotowawczym, a także życzeniach na 2019 rok.

Za nami mistrzostwa Europy we Francji. Chyba nie można mówić o zaskoczeniu, że ten turniej wygrały gospodynie?
Bardziej jestem zdziwiona tym, że Norweżki zajęły dopiero piąte miejsce. Ogólnie, było wiadomo, że zwycięży ta drużyna, która wytrzyma najlepiej turniej pod względem fizycznym i psychicznym. Pod koniec września grałyśmy w Golden League z Francuzkami i wówczas wyglądały one zdecydowanie słabiej, ale może były w takiej fazie przygotowań, że akurat tak miały wtedy wyglądać. Dla nich najważniejsze było to, by na najważniejszy turniej wystrzelić z formą. Nie miałam swojego faworyta podczas Euro. Liczyłam po prostu na fajne i ciekawe mecze.

Czy po nieudanych mistrzostwach dla reprezentacji Polski, wam jako kadrowiczkom, trudno było "wyczyścić głowy" i wrócić do klubu?
Nie było łatwo, ale nie jesteśmy w stanie cofnąć czasu i zagrać tych spotkań jeszcze raz. Miałyśmy chwilkę czasu na odpoczynek, potem były treningi i pierwsze sparingi. Przed nami nowy rok i nowe wyzwania. Na tym trzeba się skupiać.

Powoli zbliża się powrót do gry w PGNiG Superlidze. Jak z twojej perspektywy wyglądała pierwsza runda?
Oczywiście, że mogło być lepiej, ale zawsze może być lepiej. Z perspektywy czasu najbardziej nas boli to potknięcie ze Startem w Elblągu. Zdecydowanie nie trafiłyśmy wtedy z formą. Jeśli chodzi o porażkę z Zagłębiem Lubin, to te mecze rządzą się swoimi prawami i raz jest lepiej, a raz gorzej. Wiadomo, że w tych potyczkach może być różnie. Ale na punkty w Elblągu akurat bardzo liczyłam, więc ta porażka we mnie siedzi.

To chyba dobrze, że Start będzie waszym pierwszym rywalem w drugiej rundzie? Będzie szybka okazja do rewanżu.
Zgadza się. Dobrze, że gramy z nimi w hali Globus, bo na swoim parkiecie i przy lubelskich kibicach oraz - co najważniejsze dla mnie - swoich bramkach. Na pewno jesteśmy bardzo głodne rewanżu. Spotkałyśmy się już z elblążankami na turnieju w Koszalinie, więc wiemy jak te rywalki obecnie wyglądają.

Jesteśmy w trakcie okresu świąteczno-noworocznego. Czego byś sobie życzyła w ciągu najbliższego roku?
Zdrowia. I to nie tylko dla siebie, ale dla całego naszego zespołu, bo to jest zazwyczaj bolączka sportowców, że chce się grać i trenować, a pewne niefortunne zdarzenia wiele utrudniają. Dlatego życzę sobie i koleżankom zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Gdy będziemy zdrowe, to nad formą same popracujemy i trener o nas zadba.

Powrót do aktualności